Wyjeżdżając z drogi podporządkowanej mieszkaniec Ropczyc nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu kierującej land roverem. Kobieta trafiła do szpitala.
Kobieta przemieszczała się od strony Zawady, w kierunku autostrady. Niedaleko od skrzyżowania ze światłami 33-letni kierowca forda nie ustąpił pierwszeństwa i doprowadził do zderzenia. Kierująca land roverem 55-letnia mieszkanka Łodzi, straciła panowanie nad pojazdem, zjechała z drogi i wpadła do rowu. Samochód dachował.
- Wygląda na to, że nie odniosła obrażeń, ale została zabrana na obserwację do szpitala - mówi asp. Jacek Bator, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Jeśli rzeczywiście kobiecie nic się nie stało, zdarzenie zostanie zakwalifikowane jako kolizja. W przeciwnym razie kierowca forda odpowiadał będzie za spowodowanie wypadku. Oboje kierujący byli trzeźwi.