Przed sądem w Dębicy zapadł wyrok w sprawie wypadku, jaki w marcu spowodował 21-letni Patryk C. W wyniku obrażeń w nim doznanych, zmarła 19-letnia znajoma mężczyzny. Sprawca był pod wpływem alkoholu i narkotyków.
Do wypadku doszło na ul. Kraszewskiego w sobotę 20 marca w nocy. Z ustaleń biegłych wynika, że Patryk C. nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. W momencie, kiedy pojazd zjechał z jezdni w wyniku poślizgu, na liczniku miał pomiędzy 88 a 104 km/h, w terenie zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. Auto dachowało - wtedy, zdaniem biegłych - jego prędkość mogła wynosić nawet 76 km/h. Samochód uderzył w ogrodzenie, podczas koziołkowania wypadła z niego pasażerka, 19-letnia mieszkanka Glinika.
- Wraz z załogą przybyłego na miejsce zespołu ratownictwa medycznego przystąpiliśmy do udzieleniu kwalifikowanej pierwszej pomocy dwóm osobom poszkodowanym, a także przeszukaniu okolicy na wypadek większej ilości osób, które mogły brać udział w zdarzeniu. Na czas prowadzonej akcji, droga była całkowicie nieprzejezdna. Dalsze działania polegały na oświetleniu miejsca wypadku, na czas czynności policyjnych - opisywali w marcu strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Pilźnie.
Oprócz nich na miejscu pracowali wtedy również strażacy ochotnicy z Lipin, jak i ci zawodowi z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy.
Zarówno kierowca, jak i pasażerka alfy trafili do szpitala. Stan kobiety był krytyczny, zmarła tego samego dnia. Badania, jakim został poddany kierowca, wykazały, że za kierownicę usiadł, będąc pod wpływem alkoholu. Trzy kolejne badania dały wynik: 1,23 promila, 1,14 promila i 1,00 promil. W jego organizmie stwierdzono także ślad substancji psychotropowych. Trafił do tymczasowego aresztu.
21-latek stanął przed sądem z zarzutami: prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu i narkotyków oraz spowodowanie w tym stanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Został skazany na łączną karę 4 lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Zaliczony do niej zostanie czas pobytu w areszcie. Sąd zarządził także, że 21-latek ma zapłacić 30 tys. zł jako zadośćuczynienie dla rodziny zmarłej kobiety. Patryk C. przyznał się do winy.
fot. OSP Pilzno
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawi mnie czy spozywal na ropczyckim rynku??Kamery monitoring a w koszach butelek po brzegi Jakos tym nikt sie nie chce zainteresowac No i tragedie.
4 lata to zdecydowanie za mało....
Pijany i naćpany minimum 15 lat
Ciekawi mnie czy spozywal na ropczyckim rynku??Kamery monitoring a w koszach butelek po brzegi Jakos tym nikt sie nie chce zainteresowac No i tragedie.
4 lata to zdecydowanie za mało....
Pijany i naćpany minimum 15 lat