Reklama

Chcą wygasić mandat Mateuszowi Cebuli. Wniosek już jest

19/05/2021 10:36

Tego można było się spodziewać. Po zbudowaniu w Radzie Miejskiej w Dębicy nowej większości i usunięciu z funkcji przewodniczącego rady Mateusza Cebuli przyszedł czas na kolejny krok. Wiceprzewodniczący RM Szczepan Mroczek potwierdza, że złożył do wojewody wniosek o wygaszenie mandatu radnego byłemu przewodniczącemu.

Powód - miejsce zamieszkania radnego Mateusza Cebuli. Jeszcze w poprzedniej kadencji mówiło się, że choć zameldowany jest w Dębicy, to mieszka w Krakowie. W związku z tym nie może wypełniać mandatu radnego w Dębicy. Nigdy jednak wniosek o jego wygaszenie nie został złożony. Być może dlatego, że decyzja w tej sprawie leży w kompetencjach Rady Miejskiej. A do marca tego roku to Prawo i Sprawiedliwość miało większość w radzie. Gdyby wtedy doszło do głosowania, to można zakładać, że zakończyłoby się ono wynikiem 10:10 i wniosek by upadł. Mateusz Cebula nie mógłby głosować w swojej sprawie. Po przejściu Józefa Sieradzkiego na stronę opozycji wniosek się pojawił.

- Myślę, że to żadna tajemnica, złożyłem wniosek do wojewody - mówi wiceprzewodniczący RM w Dębicy Szczepan Mroczek (kiedyś PiS).

Reklama

Podkreśla, że chce ustalić prawdę na temat faktycznego miejsca zamieszkania radnego Cebuli. Dodaje, że w związku z ochroną danych osobowych radzie ciężko byłoby na własną rękę ustalić, gdzie mieszka Mateusz Cebula. Stąd wniosek do Ewy Leniart (PiS). Tyle tylko, że jej pracownicy przekazali sprawę do Dębicy, podkreślając, że to właśnie rada powinna się nią zająć.

Dokumenty w tej sprawie wpłynęły już do nowego przewodniczącego rady Józefa Sieradzkiego. On z kolei wysłał pismo do Mateusza Cebuli, w którym zwraca się o przekazanie dokumentów potwierdzających, bądź wykluczających to, że mieszka w Krakowie.

Reklama

- Trudno mi odnieść się do tego konkretnego wniosku, bo sprawę znam póki co z pogłosek, ale pewnie na dniach otrzymam pismo z urzędu i wtedy będę mógł skomentować dokumenty. Natomiast jest to temat dyżurny, przewijający się odkąd jestem radnym (niemal 7 lat). Sprawę badały też organy wyborcze w 2018 r. i nie zakwestionowano mojego biernego prawa wyborczego, a kilkuset mieszkańców powierzyło mi mandat ponownie. Wymowne jest to, że wniosek pojawia się wtedy, gdy zmienił się układ sił w radzie - skoro ktoś miał wątpliwości to dlaczego już wcześniej wniosku nie złożył? To wskazuje ewidentnie na polityczne tło tego wniosku, tym bardziej, że składa go Szczepan Mroczek - wyrzucony przed laty z PiS, a obecnie szara eminencja faktycznie kierująca radą miejską oraz prawa ręka Mariusza Szewczyka w partii Porozumienie Jarosława Gowina. Polityczną odpowiedzialność za działania p. Mroczka ponosi więc burmistrz - komentuje Mateusz Cebula.

Temat tego, gdzie mieszkają poszczególni radni faktycznie ciągnie się od lat. Szczepan Mroczek nie wyklucza również wniosków o wygaszenie mandatów dwóm innym radnym z PiS. Pierwszym jest Mateusz Kutrzeba, który według plotek ma mieszkać w Rzeszowie, a drugim jest Jerzy Polniaszek. On ma zamieszkiwać jedną z miejscowości gminy Dębica. Pierwszy zaprzecza, drugi wyjaśnia, że nawet jeśli czasowo mieszka gdzie indziej, to ma do tego prawo. Po ewentualnym wygaszeniu mandatów radnym przysługuje odwołanie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a gdyby również wyrok WSA był dla nich niekorzystny, mogą wnieść kasację do Naczelnego Sądu Administracyjnego.  Więcej na ten temat w najbliższym wydaniu Obserwatora Lokalnego, który do sprzedaży trafi we wtorek 25 maja. Zachęcamy do lektury.

Reklama

Czytaj także: PiS zorganizował konferencję - zdjęcia + wideo

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama