Druhowie OSP z Paszczyny wyciągnęli z przepustu pięć szczeniaków. Maluchy wkrótce będą szukać domów.
Najpierw w okolicy pojawiła się bezpańska suczka. Zauważył ją Patryk Kłęk i zaczął dokarmiać, zgłosił w gminie, że pomocy potrzebuje wałęsający się pies. Ale suczki nie udało się odłowić.
- Po pewnym czasie rzuciło mi się w oczy, że suczka wraca w okolice przepustu. Poszedłem z latarką sprawdzić, a tam szczeniaki - opowiada pan Patryk.
Sam nie był w stanie wyciągnąć maluchów. Zadzwonił po strażaków. Na miejscu zjawili się druhowie z OSP Paszczyna i wydobyli szczeniaki z rury w przepuście. Zwierzęta są już bezpieczne, trafią do gminnego przytuliska i wkrótce będą szukać nowych opiekunów.
- Niestety nie udało się złapać ich mamy - mówi Patryk Kłęk.
W miejscu, gdzie widywana jest suczka została klatka - łapka. Jest nadzieje, że psinka wkrótce dołączy do swoich dzieci.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze