Do poważnego wypadku doszło wczoraj na autostradzie A4 na wysokości Borowej. Trzy osoby, w tym 4,5-letnie dziecko trafiły do Szpitala Wojewódzkiego w Tarnowie. Na trasie panowały utrudnienia.
Do zdarzenia doszło o godz. 16:53 na 521 kilometrze w kierunku Krakowa. Podróżujący Volvo XC 60 mieszkaniec powiatu dębickiego, który podróżował sam, nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i uderzył w tył Fiata Punto, którym podróżowała rodzina z powiatu myślenickiego. W pojeździe znajdował się 35-letni kierujący oraz dwoje pasażerów: kobieta w wieku 36 lat oraz ich 4,5-letnia córka. W wyniku uderzenia Fiat został wytrącony z toru jazdy i z impetem uderzył w bariery energochłonne.
- Wszyscy podróżujący Fiatem Punto zostali przewiezieni do szpitala w Tarnowie - mówi podinsp. Robert Kras, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Po badaniach kobieta i jej córka zostały zwolnione do domu, natomiast mężczyzna pozostał w szpitalu do dalszej obserwacji.
Kierujący pojazdami zostali przebadani, byli trzeźwi. W miejscu zdarzenia poza policją i załogą pogotowia ratunkowego działali również strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej z Dębicy oraz ci z Ochotniczej Straży Pożarnej w Żyrakowie.
Po wypadku zablokowany był tzw. pas wolny oraz ten awaryjny, a ruch odbywał się pasem szybkim.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze