Reklama

Boksują się burmistrz i przewodniczący

11/03/2020 15:09

Wymiana ciosów odbyła się na profilach społecznościowych burmistrza Mariusza Szewczyka i przewodniczącego Rady Miejskiej Mateusza Cebuli.

Poszło o uchwałę w sprawie stawek za odbiór śmieci, czyi o to, ile będą za to płacili mieszkańcy Dębicy. Uchwałą w tej sprawie Rada Miejska miała zająć się we wtorek, ale się nie zajęła, gdyż radni nie wprowadzili jej do porządku obrad.
Zaczął przewodniczący RM, twierdząc, że radnym przedstawiane były stawki: 29,85 zł od osoby miesięcznie lub 7,40 zł za metr sześcienny zużytej wody, ale tuż przed sesją wycena ta wzrosła do ponad 30 zł od osoby lub 9 zł za metr sześcienny wody.
- Takie zagrywki i zmiany stawek spowodowały to, że radnym (przynajmniej z mojego klubu) trudno obecnie uznać którekolwiek wyliczenia za wiarygodne - stwierdził.
Mateusz Cebula zarzucił też burmistrzowi, że nie chodził m.in. na spotkania z radami osiedli, gdzie kwestia nowych stawek opłat była konsultowana. Nie było go tez na sesji, bo wyjechał na szkolenie.
W odpowiedzi burmistrz Mariusz Szewczyk na swoim oficjalnym profilu napisał, że prace w tej sprawie trwały od wielu tygodni, prowadzone były uzgodnienia także z prezesami spółdzielni mieszkaniowych, a przedstawiciele magistratu uczestniczyli też w rozmowach z radami osiedli. W efekcie pod obrady sesji w poniedziałek trafiły uchwały z dwiema propozycjami nowych stawek: od osoby i od wody, ale rada nie wprowadziła ich do porządku obrad.
Swoją nieobecność na sesji Mariusz Szewczyk tłumaczy udziałem w konferencji LeadAIR, poświęconej działaniom antysmogowym i pozyskiwaniu środków na działania związane z czystym powietrzem. - Warto dodać, że kilka tygodni temu, także na profilu społecznościowym, Przewodniczący RM alarmował, że zaniedbałem zgłoszenie naszego miasta do udziału w tym wydarzeniu - napisał Mariusz Szewczyk.
I jak dodał, złożył wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej z projektem uchwały, według które mieszkańcy Dębicy za śmieci płacili będą od osoby. I zakończył stwierdzeniem, że według zapisów ustawowych system odbioru śmieci ma się sam finansować, co oznacza, że samorządy nie mogą do niego dopłacać z własnych budżetów.
Nowa stawka ma wynieść 30,50 zł od osoby miesięcznie.

Na kolejnych stronach posty Mateusza Cebuli i Mariusza Szewczyka

Reklama
 


Pierwszy post na profilu Mateusza Cebuli, przewodniczącego Rady Miejskiej

Jak Państwu wiadomo - wczoraj radni nie zajęli się projektami uchwał w sprawie metody obliczenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi i ustalenia wysokości stawki tej opłaty. Dlaczego? Żaden z projektów przedłożonych przez burmistrza nie uzyskał większości wymaganej, aby trafić do porządku obrad, nie mówiąc już o rozstrzygnięciu sprawy. Jak do tego doszło?
Sesję zwołałem na 9 marca. Burmistrz wniósł pierwszy projekt uchwały (metoda obliczenia stawki według zużycia wody) 5 marca a drugi (metoda obliczenia stawki według liczby osób) 6 marca. Było to już krócej niż 7 dni przed sesją, zatem zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym, radni musieli na początku sesji zdecydować bezwzględną większością ustawowego składu rady (tj. minimum 11 głosów “za”) o wprowadzeniu tych projektów pod obrady. Jak wiadomo - tak się nie stało. Tyle sprawy formalne, a jak wygląda meritum?
Podczas spotkań konsultacyjnych z radnymi przedstawiono różne warianty obliczenia opłaty za śmieci na bazie wyniku przetargu na zagospodarowanie odpadów z oszacowaniem kosztów odbioru odpadów i prowadzenia PSZOK (przetarg w toku). W metodzie “od osoby” było to ok. 29,85 zł od osoby, a w metodzie “od wody” ok. 7,40 zł za m3 zużytej wody. W ciągu kilku dni stawki uległy zmianie i ta “od osoby” przekroczyła 30 zł, a ta “od wody” drastycznie skoczyła do ponad 9 zł za m3. Dodatkowo zaczęto roztaczać, niepopartą żadnymi wyliczeniami, wizję podwyżek opłat za wodę i ścieki przy przejściu na metodę wodną i kosztów rozliczenia śmieci według wody w blokach - na co również nie pokazano żadnych danych.
Takie zagrywki i zmiany stawek spowodowały to, że radnym (przynajmniej z mojego klubu) trudno obecnie uznać którekolwiek wyliczenia za wiarygodne.
Zdanie w sprawie wyrazili radni, prezesi spółdzielni mieszkaniowych, indywidualni mieszkańcy. Odbyły się zebrania niektórych rad osiedli, gdzie również o tym rozmawiano. Niestety, w całej sprawie zabrakło zdania Mariusza Szewczyka, burmistrza Dębicy. Nie chodził na zebrania rad osiedli, na spotkaniach z radnymi unikał deklaracji, a w mediach przekaz z urzędu był taki, że to sprawa radnych. Ostatecznie nie było burmistrza również na sesji, gdy od dawna był znany jej termin, uzgadniany z burmistrzem. Burmistrz udał się na szkolenie, choć dobrze wiedział jak ważny, budzący emocje temat ma być przedmiotem obrad. To umywanie rąk również było argumentem powodującym takie stanowisko klubu radnych PiS.
Sprawy nie poprawia postawa i wypowiedzi części radnych pozostałych klubów. Widać to nawet po dzisiejszym wydaniu “Obserwatora Lokalnego”, gdzie radny Piotr Michoń, wybrany z list lokalnej wersji Platformy Obywatelskiej (Koalicja Obywatelska Ziemi Dębickiej) kreując się na bodaj najbardziej apolitycznego radnego a to winą obarcza rząd PiS, a to radnych PiS, a to mnie osobiście. Coś dużo tej polityki u “apolitycznego” radnego, prawda? Panie radny - swojego poparcia dla metody “od wody” nie zmieniam i nadal uważam ją za możliwie najlepszą z dostępnych. Mój sprzeciw budzi manipulacja wyliczeniami, ogólne koszty systemu i próba zrzucenia odpowiedzialności na radę. Proszę pokazać swoją propozycję metody i stawki z niej wynikającej.
Co dalej? Mamy obecnie impas. Czy jest możliwe jego przełamanie? Trudno powiedzieć. Dziś późnym popołudniem wiceburmistrz Maciej Małozięć działając z upoważnienia burmistrza złożył wniosek o sesję nadzwyczajną z jednym projektem uchwały zakładającym stawkę opłaty za śmieci w metodzie “od osoby” na 30,50 zł (obecna to 14,75 zł). Sesja ta zostanie przeze mnie zwołana na dzień przypadający w ciągu 7 dni od dnia złożenia wniosku. Czy przyniesie rozstrzygnięcie?

Reklama

Odpowiedź burmistrza Mariusza Szewczyka na str. 3

 


Oświadczenie burmistrza Mariusza Szewczyka na profilu Mariusz Szewczyk - Burmistrz Miasta Dębica

W związku z nieprawdziwymi informacjami pojawiającymi się w przestrzeni medialnej, m.in. na profilu społecznościowym Przewodniczącego Rady Miejskiej, pragnę poinformować, że temat metody wyliczania stawek za śmieci był przedmiotem wielotygodniowej pracy komisji doraźnej powołanej w powyższej sprawie z udziałem mojego zastępcy, który nadzoruje pion Ochrony Środowiska, pracowników merytorycznych Urzędu Miejskiego, a także radnych i prezesów spółdzielni.
Po otwarciu ofert w przetargu na zagospodarowanie odpadów, odbyło się wiele spotkań z udziałem wszystkich radnych Rady Miejskiej, którzy nie mieli zdania nt. wyboru metody obliczania opłat za gospodarowanie odpadami. W ubiegłym tygodniu odbyły się dwa takie spotkania, w których radni nie mogli się zdecydować na wybór metody: od wody czy od osoby. W związku z powyższym przedłożyliśmy radnym na komisję w czwartek i piątek w ubiegłym tygodniu, dwa alternatywne projekty uchwał, które zostały także zgłoszone do porządku obrad podczas poniedziałkowej sesji zwyczajnej. Projekty nie uzyskały większości radnych i nie trafiły pod obrady sesji.
Jednocześnie przedstawiciele Urzędu Miejskiego wraz z wiceburmistrzem uczestniczyli w spotkaniach Rad Osiedli, gdzie przedstawili informację na temat proponowanych metod wyliczenia stawek.
O fakcie mojego udziału w konferencji szkoleniowej, a jednocześnie nieobecności w dniach od 9 do 13 marca br., poinformowałem w rozmowie Przewodniczącego RM, któremu zaproponowałem zwołanie sesji w terminie wcześniejszym. Przewodniczący wyraził opinię, że sesja może się odbyć bez mojego udziału. Aktualnie uczestniczę bowiem w konferencji LeadAIR poświęconej działaniom antysmogowym i pozyskiwaniu środków na działania związane z czystym powietrzem. Warto dodać, że kilka tygodni temu, także na profilu społecznościowym, Przewodniczący RM alarmował, że zaniedbałem zgłoszenie naszego miasta do udziału w tym wydarzeniu i Dębica na tym ważnym forum nie będzie reprezentowana!
Wczoraj został złożony wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej w przedmiocie przyjęcia metody obliczania opłat za gospodarowanie odpadami z propozycją „od osoby”.
Mam nadzieję, że radni odpowiedzialnie podejdą do tego ważnego tematu podejmując stosowną uchwałę. Należy dodać, że koszty gospodarki odpadami lawinowo rosną we wszystkich gminach w Polsce. Wpływa na to wiele czynników, m.in. koszty utrzymania wysypisk, opłaty za przyjęcie i składowania śmieci, wzrost pensji, ceny energii, opłata za składowanie odpadów, którą pobiera Urząd Marszałkowski. Wspomniane czynniki wpływają na cenę. Ponadto system gospodarki odpadami, według zapisów ustawowych, ma się sam finansować. To oznacza, że samorządy nie mogą do niego dopłacać z własnych budżetów.

Reklama

Odpowiedź Mateusza Cebuli na str. 4

 

 

Drugi post na profilu Mateusza Cebuli, przewodniczącego Rady Miejskiej
(fragmenty odnoszące się do uchwał śmieciowych)

(...) Wczoraj zarzuciłem burmistrzowi, a przedwczoraj radni na sesji również, że nie mamy jego stanowiska. Bo taka jest prawda. Nie znajdziecie Państwo żadnej wypowiedzi burmistrza do czasu sesji, w której on jako Mariusz Szewczyk jasno określa, że jego zdaniem opłata za odpady powinna być wyliczana metodą A, B, C a może D. Burmistrz był zapraszany na spotkania rad osiedli, gdzie wysyłał swoich zastępców albo pracowników urzędu, ale oni również nie informowali, jakie jest zdanie burmistrza w tej sprawie. Proszę zapytać uczestników tych zebrań.
Mariusz Szewczyk opisuje spotkania radnych twierdząc, że nie mieli zdania. Jest to kolejna nieprawda przedstawiona przez burmistrza. Radni przedstawiali swoje zdanie opowiadając się za różnymi metodami. Jedni za metodą od osoby, inni od wody a jeszcze inni od gospodarstwa domowego wymieniając się argumentami. Na jednym z takich spotkań zarówno ja jak i radny z innego klubu wprost wezwaliśmy Mariusza Szewczyka do jasnej wypowiedzi - którą metodę on osobiście chce rekomendować radnym. Odpowiedzi nie było…
Burmistrz nie wspomina również, że podległa mu spółka Wodociągi Dębickie przesłała chwilę przed jednym ze spotkań pismo podpisane przez prezesa skierowane do radnych, gdzie bez przedstawienia jakichkolwiek wyliczeń roztoczono przed radnymi wizję podwyżek opłat za wodę i ścieki w przypadku wyboru metody “od wody”. Skoro sam chce kierować na sesję uchwałę “od wody” i podległa mu spółka robi taki “numer” to zasadne wydaje się pytanie, czy burmistrz w jakikolwiek sposób panuje nad podległymi mu jednostkami, spółkami?
Nieprawdziwe jest stwierdzenie burmistrza jakobym wyraził pogląd, że może go nie być na sesji. Nie ja jestem od decydowania czy burmistrz na sesji będzie czy nie. Mariusz Szewczyk jest burmistrzem i powinien dokonać oceny sytuacji, co jest ważniejsze.
W chwili zwoływania sesji burmistrz doskonale wiedział, że na szkoleniu LeadAIR będzie (ale nie w efekcie zgłoszenia miasta, bo tego nie dokonał, a jedynie jako wydelegowany po fakcie przedstawiciel Związku Gmin Dorzecza Wisłoki) - nic nie stało na przeszkodzie dojechać na pierwszy dzień szkolenia trochę później. Sesja została zwołana i nie ma możliwości odwołania tej decyzji.
Co do wcześniejszych terminów sesji dostałem sygnał, że nie będzie możliwe przygotowanie w tym czasie stosownych projektów uchwał, czego dowodem jest, że Mariusz Szewczyk dopiero 3-4 dni przed sesją 9 marca przedłożył radnym projekty uchwał. Z resztą sam fakt nieobecności na sesji jest jedynie zwieńczeniem tego, że Mariusz Szewczyk osobiście był nieobecny w debacie odpadowej nie zajmując jednoznacznego stanowiska. Od burmistrza oczekiwać należy, że zdanie będzie miał, bo od tego między innymi jest❗️
Podsumowując. Apeluję do burmistrza o rzetelne informowanie społeczeństwa i nie uciekanie się do półprawd oraz manipulacji, bo szkodzi to wspólnocie samorządowej naszego miasta. Fakt jest taki, że Mariusz Szewczyk w toczącej się obecnie debacie nie zajął jednoznacznego stanowiska. Wzywam go więc do jednoznacznej wypowiedzi - która z metod dopuszczonych w ustawie jest jego zdaniem najlepsza dla miejskiego systemu gospodarki odpadami wraz z uzasadnieniem. To bardzo krótki test na wiarygodność.
Czy jako burmistrz świadomie rekomenduje radzie metodę “od osoby”, która powoduje to, że około 36 tysięcy mieszkańców zgłoszonych do systemu odpadowego finansuje śmieci generowane przez kolejnych kilka tysięcy osób, które nie zostały zgłoszone do miejskiego systemu a produkują śmieci?

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama