Wszyscy reprezentanci powiatu dębickiego, którzy stanęli na starcie Tour de Pologne Amatorów, ukończyli zawody.
Cykliści z całej Polski zjechali we wtorek 10 sierpnia do Arłamowa, by wziąć udział w Memoriale Ryszarda Szurkowskiego. Na liście startowej było niespełna dwa tysiące śmiałków, którzy chcieli zmierzyć się z 75-kilometrową trasą, w tym dziesięć osób z naszego powiatu. Trójka na występ się jednak nie zdecydowała.
Do zmagań nie przystąpili Wojciech Kaczka ze Strzegocic oraz dwie nasze panie Alicja Małozięć z Dębicy i Joanna Paciora z Pilzna. Dla obu było to wyzwanie dość karkołomne, gdyż w tygodniu poprzedzającym start uczestniczyły w rowerowej pielgrzymce z Giewontu na Hel.
- Nie udało się pogodzić tych dwóch imprez na raz. Na Hel dotarłyśmy z Góralami dopiero w niedzielę popołudniu. Wiedziałyśmy, że czeka nas trudny dojazd do Arłamowa. Zrozumiałyśmy, że po takim tygodniu i 16 godzinach w pociągu start w takich zawodach może okazać się dla nas niebezpieczny - tłumaczy Alicja Małozięć.
Spośród tych, którzy do mety dotarli najwyżej, bo na 304. miejscu sklasyfikowany został reprezentant PTG Sokół Dobrków Marcin Dudek z Dęborzyna. Na pokonanie 75 km potrzebował 2:43:57. Ten sam czas organizatorzy zmierzyli jego koledze z drużyny Pawłowi Piecuchowi z Pilzna.
Pozostali dwaj reprezentanci Sokoła Krzysztof Wolański z Dobrkowa i Tadeusz Szewczyk z Parkosza zajęli miejsca na początku drugiego tysiąca. Pierwszy finiszował w czasie 3:34:21, drugi był o dwie sekundy wolniejszy. Tadeusz Szewczyk w kategorii M6 zmieścił się dzięki temu czasowi w czołowej pięćdziesiątce wyścigu.
Do mety w limicie czasowym dotarli również trzej pozostali przedstawiciele powiatu. Sławomirowi Matusikowi z Brzeźnicy pokonanie trasy zajęło 3:21:49, Romanowi Ostrowskiemu z gminy Dębica - 3:41:29, a Robertowi Piłatowi z Brzostku - 4:39:33.