Kiedy trafił do przytuliska wyglądał jak siedem nieszczęść. Dziś zaprzyjaźniony z człowiekiem czeka na nowego opiekuna.
To historia jakich wiele. Ktoś porzucił psa na pastwę losu. Psiak chudy i wycieńczony trafił do przytuliska w Podgrodziu. Tu dostał swoją budę, pełną miskę i imię Badi. Być może po raz pierwszy w życiu doznał też ludzkiej uwagi i troski. Otworzył się na świat, nauczył komunikować z innymi psami, zaufał człowiekowi. Ale los ciągle nie chce się uśmiechnąć do tego uroczego pieska i zaofiarować mu prawdziwego domu. A czeka już tak długo...najdłużej ze wszystkich bezdomnych podgrodziaków.
Badi ma około 6 lat, jest zdrowy, wykastrowany i zaszczepiony. To drobny, niewielki piesek o nienachalnej urodzie, ale z ogromnym potencjałem. Jest wesoły, uwielbia spacery, ładnie chodzi na smyczy. Nie wymaga długich wędrówek, świetnie sprawdzi się jako towarzysz dla średnio aktywnej osoby. Lubi dzieci. Nie zostanie oddany na łańcuch, ani do kojca.
Telefon w sprawie adopcji: 881 639 458.