Właściciel domu na Budziszu rozkręcił meble w kuchni, by pozbyć się gryzonia. Na próżno.
To nietypowe zgłoszenie strażacy odebrali nad ranem. Kilka minut po 4:00 zadzwonił mieszkaniec Dębicy, prosząc o pomoc w pozbyciu się z domu szczura. Zwierzę ukryło się w meblach kuchennych.
- Mężczyzna rozkręcił prawie wszystkie szafki, ale to nie pomogło. Szczur był agresywny, nie pozwalał się przepędzić - mówi. bryg. Jacek Pawłowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy.
Strażacy zjawili się na miejscu i w ciągu niespełna pół godziny pozbyli się intruza. Gryzoń opuścił dom, uciekając przez okno. Jacek Pawłowski przyznaje, że było to pierwsza taka interwencja dębickich strażaków.
- Nie przypominam sobie żadnej z udziałem szczura - dodaje.
Czytaj także: Kompletnie pijany wybrał się do sklepu samochodem