Dwie pełnomocniczki i czterech członków zarządu jednego z dębickich banków stanie przed sądem oskarżonych o wyrządzenie szkody majątkowej na kwotę prawie 13 mln zł.
Chodzi o pełnomocniczki zarządu: 73-letnią Stanisławę L. oraz 66-letnią Teresę G., a także członków zarządu: 49-letniego Macieja R., 73-letnią Władysławę M., 74-letniego Stanisława W. i 42-letniego Wojciecha K. którzy oskarżeni są o popełnienie przestępstwa wyrządzenia szkody w wielkich rozmiarach w obrocie gospodarczym.
Akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Rzeszowie złożyła Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie, a samo śledztwo zostało zainicjowane przez pisemne zawiadomienie Komisji Nadzoru Finansowego, która w dębickich banku prowadziła kontrolę w ramach działań nadzorczych. Jak informuje prokuratora obejmowała ona m.in. ocenę aktywów, w tym ekspozycji kredytowych i zobowiązań pozabilansowych oraz związanego z nim zarządzania ryzykiem kredytowym.
- Wyniki kontroli wykazały szereg nieprawidłowości w funkcjonowaniu banku - podkreśla Krzysztof Ciechanowski, rzecznik prasowy rzeszowskiej prokuratury.
Śledztwo wykazało, że prezes, wiceprezes, członkowie zarządu i pełnomocniczki, którzy w imieniu banku upoważnieni byli do podpisywania umów kredytowych, od lutego 2012 do czerwca 2017, nadużywali swoich uprawnień oraz niedopełniali ciążących na nich obowiązków wynikających z prawa bankowego, ustawy o rachunkowości, rozporządzeń oraz wewnętrznych przepisów banku.
- M. in. błędnie klasyfikowali ekspozycje kredytowe, błędnie wskazywali podstawy tworzenia rezerw, w błędny sposób udzielali kredytów, np. poprzez brak dokonania oceny zdolności kredytowej lub dokonania jej w sposób wadliwy, nie reagowali na opóźnienia w spłacie udzielonych kredytów, oraz nie podejmowali bądź podejmowali z opóźnieniem czynności windykacyjne - wymienia rzecznik.
W ten sposób mieli oni wyrządzić szkodę majątkową na rzecz nieistniejącego już banku w łącznej kwocie 12 957 189 zł.
Wszyscy podejrzani zostali już przesłuchani, ale nie przyznają się do zarzucanych im czynów. Zostali objęci środkiem zapobiegawczym w postaci dozoru policji, zakazu opuszczania kraju i kontaktowania się między sobą oraz poręczenia majątkowego. Zabezpieczone zostało również mienie podejrzanych o wartości 12,7 mln zł. Ustanowione zostało przymusowe hipoteki na nieruchomościach należących do podejrzanych, a także samochód, ciągnik rolniczy i kilkanaście złotych monet.
Żaden z podejrzanych nie był do tej pory karany. Za zarzucane przestępstwa grozi im kara do 10 lat więzienia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A co to za bank, poza tym, że nieistniejący?
Pewnie jakiś stary, a teraz jest nowy.
A co to za bank, poza tym, że nieistniejący?
Pewnie jakiś stary, a teraz jest nowy.