Jeszcze wczoraj zakończyła się akcja poszukiwania zaginionego mieszkańca Podgrodzia. Mężczyzna jest cały i zdrowy.
Mężczyzna wyszedł z domu przedwczoraj rano, wybierał się do pracy. Ale tam się nie pokazał, nie wrócił także do domu. Jego samochód stał zaparkowany w pobliżu zalewu w Mokrzcu. Ruszyły poszukiwania, w których oprócz policji brali udział strażacy z Dębicy z łodzią ratowniczą, a także ochotnicy z Pilzna ( 2 zastępy), Bielów i Słotowej. Wieczorem do akcji miała przystąpić grupa ratowników STORAT z Rzeszowa, wraz z psami wyszkolonymi do poszukiwania ludzi. Ale mężczyzna odnalazł się wcześniej.
- Jest cały i zdrowy - mówi asp. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.