Reklama

Żywioł zaatakował w gminie Żyraków

Góra Motyczna, Wiewiórka, Bobrowa, Wola Wielka, Straszęcin i inne miejscowości gminy Żyraków walczą z wodą.

Kilkadziesiąt minut ulewnego deszczu i lokalne potoki zamieniły się w rwące rzeki. Najpierw woda zaczęła zagrażać mieszkańcom Wiewiórki i Góry Motycznej. Tam dzięki zaangażowaniu strażaków sytuację udało się opanować.

Potem coraz dramatyczniej robiło się w Bobrowej, gdzie woda nadciągała potokiem od Cieszęcin. Jej stan z minuty na minutę stawał się coraz wyższy. Strażacy i mieszkańcy przystąpili do umacniania brzegów potoku i swoich posesji workami z piaskiem. Na miejsce przyjechał wójt Marek Rączka, mocno poddenerwowany. Ciągle dojeżdżały kolejne wozy strażackie. Worków i piasku zaczęło brakować, ale dojechała piaskarka z Brzostku z zapasem worków.

Reklama

Po chwili okazało się, że wielka fala idzie na Wolę Wielką i Straszęcin. Wola Wielka została odcięta od Wiewiórki; droga została zalana.

- Żeby już tylko nie padało - w niebo z niepokojem patrzył uczestniczący w akcji ratowniczej sołtys Żyrakowa Łukasz Poproch.

W Bobrowej trwa umacnianie brzegu potoku przy skrzyżowaniu dróg prowadzących w kierunku Żyrakowa, Nagoszyna, Brzeźnicy i Korzeniowa. Cały czas dojeżdżają kolejne wozy strażackie.

Ale sytuacja w Bobrowej wydaje sie coraz trudniejsza.

Jak mówi bryg. Jacek Pawłowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy do tej pory z gmin Żyraków i Czarna wpłynęło ponad 100 zgłoszeń. Informacja będzie na bieżąco aktualizowana.

Reklama


Godz. 20:37
Sytuacja w Bobrowej wydaje się coraz trudniejsza. Woda ciągle się podnosi, na prowizorycznym wskaźniku w ciągu godziny podniosła się o dwie kreski. Na dodatek zaczyna znowu padać.

Godz. 20:48
W Straszęcinie zalane są co najmniej dwa gospodarstwa. Ogromna fala płynie potokiem od Woli Wielkiej.

Jest też dobra wiadomość, woda zaczyna opadać. Jest już około 10 cm poniżej fali kulminacyjnej. Strażacy w Straszęcinie są ciągle w pogotowiu, jak zawsze w sytuacjach zagrożenia. Mają piasek i worki do zabezpieczenia brzegów potoku przed wylaniem.

Godz. 21:05

Reklama

Właściciele najbardziej zalanej posesji pracują za granicą, ich dom został prowizorycznie zabezpieczony workami z piaskiem. 
- U nas jest trochę wyżej, zalało tylko trochę budynek gospodarczy. Pierwszy właściciel jak budował dom postawił go na wysokich fundamentach, dlatego nas tu nigdy woda nie zalewa - mówi kobieta mieszkająca kilka domów dalej.
- Popadał, nagle przyszła fala - mówi sąsiad, którego dom, choć stoi tylko 6 metrów od rzeki także nie został zalany.

Godz. 21:10

Do Bobrowej przyjechał dyrektor Zarządu dróg Powiatowych Tomasz Pyzia, który po obejrzeniu mostu stwierdził, że jest bezpieczny.
- Woda podnosi się bardzo wolno, za około godzinę fala powinna się wypłaszczać - uspokoił mieszkańców Bobrowej.
Jest też wicewójt Żyrakowa Grzegorz Reguła. Ten na pytanie jednej z kobiet, czy można iść spać odpowiedział, że spokojnie. Sytuacja na ten moment wydaje się opanowana.

Reklama

Godz. 21:15

Ze Straszęcina odjechali już strażacy Państwowej Straży Pożarnej. W remizie, znajdującej się tuż obok miejsca największego zagrożenia czuwają strażacy OSP. Ludzie cieszą się, że woda w Grabiniance, do której wpływa potok Wolanka, nie jest najwyższa i Grabinianka przyjmuje wody Wolanki.

Istniała obawa, że woda naruszy konstrukcję mostu w Straszęcinie, dlatego został dociążony ciężarówką z piaskiem. Na szczęście woda ciągle opada. 

Godz. 21:33

W Bobrowej woda zaczyna dobijać do dźwigarów. Tutaj też w pogotowiu jest ciężarówka z 30 tonami piasku, żeby w razie zagrożenia ustabilizować most. 

Reklama

Godz. 21:44

Woda w Bobrowej przybiera coraz szybciej, pod mostem już się nie mieści. Prawdopodobnie zaraz zacznie wylewać na drogę po obu stronach.

 

Z danych wynika, że po godz. 16 w Wiewiórce na metr kwadratowy spadło 28 litrów wody.

Godz. 22:15

Wody w Bobrowej ciągle przybywa - ok. 1 cm co 10 minut, ale jest to wolniejsze tempo, niż jeszcze pół godziny temu. Tendencja jest spadkowa. Rozlewa się, ale powoli i łagodnie. Niestety, jeden dom został podtopiony.

Zaczął padać deszcz, na szczęście niezbyt intensywny. Strażacy biorący udział w akcji twierdzą, że jeśli nie będzie gwałtowny to sytuacja się ustabilizuje. Na miejscu są ciągle strażacy zawodowi i ochotnicy, a także mieszkający w Bobrowej wójt Marek Rączka.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kazik - niezalogowany 2023-08-31 07:58:47

    Niech bardziej jeszcze zabetonuja wsie, pozwolą na budowę takich gett jak to w straszecinie, wtedy będzie ok. Woda musi znaleźć ujscie! Jak wszystko zslostkowand i zabetonowane, to gdzie na spłynąć?!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Podróżnik mimo woli - niezalogowany 2023-08-31 13:44:29

    Mieszkam 50 lat w Straszecinie i zawsze to była rzeka WIEWIÓRCZANKA. WOLANKA?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    tokarnia - niezalogowany 2023-09-01 07:53:33

    po niemiecku komunikaty dodac bedzie grozniej brzmialo ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama