Już niespełna dwa miesiące zostały na zgłoszenie do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa każdej kury, gęsi, kaczki czy indyka, hodowanych także w rodzinnych gospodarstwach. Zarejestrować będziemy musieli nawet jedną kurę.
Obowiązek ten wynika z nowej ustawy o systemie identyfikacji i rejestracji zwierząt z 4 listopada 2022 r. Dotyczy każdego właściciela drobiu (nawet jednej kury), który musi zarejestrować w ARiMR tzw. zakład drobiu. Trzeba to zrobić do 6 kwietnia br. Objęte nim zostaną nawet ci, którzy prowadzą chów przyzagrodowy czy podwórkowy, mający kilka ptaków.
Według Głównego Inspektoratu Weterynarii obowiązek ten wynika z par. 1 ust. 1 pkt 2 lit. b rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 31 marca 2022 r. w sprawie zarządzenia środków związanych z wystąpieniem wysoce zjadliwej grypy ptaków.
Informacje o miejscach utrzymywania drobiu i innych ptaków wykorzystywane są do prowadzenia działań mających na celu zapobieganie, wykrywanie i zwalczanie ognisk ptasiej grypy.
Zgodnie z rozporządzeniem (UE) 2016/429, które wprowadza obowiązek rejestracji zakładów, w których utrzymywane są zwierzęta lądowe, w tym drób, odstępstwa od tego obowiązku są możliwe w przypadku zakładów stwarzających nieistotne ryzyko dla zdrowia zwierząt lub zdrowia publicznego.
Prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktor Szmulewicz zwrócił się do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Henryka Kowalczyka o pilną interwencję w zakresie przepisów dotyczących identyfikacji i rejestracji zwierząt.
Osoby utrzymujące drób przyzagrodowo powinny być zwolnione z obowiązku rejestracji zakładu drobiu w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Wprowadzenie obowiązku rejestracji „zakładu drobiu” niezależnie od posiadanej liczby drobiu jest dużym zaskoczeniem i wydaje się absurdalne. Zwolnienie osób hodujących drób przyzagrodowo z tego obowiązku jest uzasadnione ze względu na fakt, że utrzymywanie go w małych ilościach we własnych gospodarstwach rolnych czy przy domostwach nie stanowi zagrożenia dla zdrowia zwierząt ani zdrowia publicznego. Takie działania pozwolą na uwolnienie rolników od dodatkowych obciążeń administracyjnych i pozwolą skupić się na głównych działaniach związanych z prowadzeniem swoich gospodarstw – czytamy w stanowisku KRIR.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy ich całkiem pogięło.kur się czepili,szukają sami nie wiedząc czego.jeszcze brakuje tego że nie wolno będzie mieć kota ,psa,szczura ani myszy a nie wspomnę o osie co brzęczy i ptakach co cwiekaja.poraszka
Mam już dość tego całego unijnego syfu... Mam też dość tej całej rozdmuchanej do granic możliwości biurokracji, Polska pod tym względem zapychania stanowiskami wiedzie prym, głupiego papierka nie załatwisz żeby przez 5 par rąk preszlo..
To tylko czekać jak trzeba będzie wieszać tablice rejestracyjne na każdym kanarku, papudze czy psie i kocie. Za dużo używek w tej UE.
Policzą ci wszystko,zakwalifikują,spiszą,na koniec zaczipują. I tak powoli ograniczą wolność,nawet nie zauważysz. Tak robią powoli komuchy z Brukseli, a nasz rząd od co najmniej 2004 nie ma nic do powiedzenia. Bo wg komuchów ludzie to nawóz historii. A "elity",czy to komusze,socjalistyczne czy kapitalistyczne się wyżywią. Przykład: od 2035 r zakaz rejestracji samochodów spalinowych,ale są wyjątki np Porsche,Maserati; drugie: polityka klimatyczna spowoduje zubożenie Europy,drastyczny spadek poziomu życia. To się nazywa: zrównoważony rozwój :D:D,równanie do dołu. Przy wydobyciu i zużyciu węgla rocznie przez Chiny (ok 4 mld ton) i Indii (ok 1.5 mld ton) takie postępowanie UE to równia pochyła,ale o to chodzi: nic nie będziesz miał i będzie pan zadowolony.
A CZY JEŻELI W SOBOTE KURĘ ZJEM RAZEM Z ROSOŁEM TO MAM BIEC JĄ WYREJESTROWAĆ????????????????????????????????????????
Czy ich całkiem pogięło.kur się czepili,szukają sami nie wiedząc czego.jeszcze brakuje tego że nie wolno będzie mieć kota ,psa,szczura ani myszy a nie wspomnę o osie co brzęczy i ptakach co cwiekaja.poraszka
Mam już dość tego całego unijnego syfu... Mam też dość tej całej rozdmuchanej do granic możliwości biurokracji, Polska pod tym względem zapychania stanowiskami wiedzie prym, głupiego papierka nie załatwisz żeby przez 5 par rąk preszlo..
To tylko czekać jak trzeba będzie wieszać tablice rejestracyjne na każdym kanarku, papudze czy psie i kocie. Za dużo używek w tej UE.