Zmiany przepisów dotyczących domów pomocy społecznej domagają się samorządowcy z naszego powiatu. Przygotowali już w tej sprawie list intencyjny.
Wójt Stanisław Rokosz, który jest jednym z członków grupy inicjatywnej, tłumaczy że ma to związek z coraz większymi kosztami utrzymania osób w tych domach, z którymi muszą borykać się samorządy.
- Często dochodzi do takich sytuacji, że osoba starsza ma rodzinę, która przejmuje np. po niej dom, ale miga się od płacenia za DPS. I płaci gmina, nawet 4 tys. zł miesięcznie - przekonuje wójt.
Twierdzi, że jeszcze kilka lat temu roczne koszty utrzymania mieszkańców gminy w DPS-ach wynosiły około 160 tys. zł. Teraz przekraczają 500 tys. zł.
- Wiadomo, że są przypadki losowe i wtedy jak najbardziej gmina jest od tego, żeby się tym zająć. Ale nie zamierzamy dawać się oszukiwać - zapowiada Stanisław Rokosz.
Stąd list skierowany do parlamentarzystów, pod którym podpisali się również: Ewa Gołębiowska, burmistrz Pilzna, Marek Rączka, wójt Żyrakowa, Jan Janiga, wójt Jodłowej, Mariusz Szewczyk, burmistrz Dębicy i Adam Kostrząb, zastępca burmistrza Brzostku.
- Wysłaliśmy go do wszystkich gmin na Podkarpaciu, do tej pory otrzymaliśmy poparcie 41 z nich - informuje Sylwia Korycka-Żymuła, zastępca kierownika Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w gminie Dębica.
W liście samorządowcy domagają się takiej zmiany prawa, by gminy mogły uzyskać choć częściową rekompensatę utrzymania swoich mieszkańców w DPS. Miałyby one pochodzić z majątku, zwłaszcza nieruchomości, należących do tych osób lub przekazanych rodzinie.
- Osób kierowanych do DPS-ów nie będzie mniej, ale coraz więcej. Tym samym koszty ich utrzymania także będą coraz większe. Zmiany legislacyjne w tym zakresie są niezbędne i wydają się być jednym z najważniejszych, jeżeli nie najważniejszym problemem pomocy społecznej - przekonują autorzy listu, którzy nawiązali już w tej sprawie współpracę z prawnikiem, dr. Piotrem Piskozubem.
Przedstawiciele samorządów spotkają się z nim podczas konferencji, na której Piotr Piskozub poprowadzi debatę i szkolenie na temat domów pomocy społecznej. Sam list trafił przede wszystkim do parlamentarzystów, na pomoc których liczą samorządowcy.
Przeczytaj również: S przęt pojechał do Sieniawy. Odkomarzą ją za darmo