Długa noc czeka strażaków z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy oraz tych z Ochotniczych Straży Pożarnych z kilku miejscowości. W Bielowach płoną bale słomy. Do podobnego zdarzenia doszło niespełna miesiąc temu w Straszęcinie. Czy i tym razem było to podpalenie?
Bale płoną tuż przy oczyszczalni ścieków w Bielowach. Na miejscu pracują strażacy m.in. z Dębicy, Pilzna, Zwiernika, Łęk Dolnych, Lipin, Słotowej, a nawet z Brzostku. Sterta słomy ma kilkanaście metrów długości, ogień widoczny jest z kilku kilometrów. Wozy strażackie co chwilę wyjeżdżają po wodę, by po chwili ponownie powrócić na miejsce zdarzenia.
Słoma płonęła także 10 maja w Straszęcinie (gm. Żyraków). Wtedy doszło do podpalenia, a 28-letni sprawca, mieszkaniec gminy Czarna i były strażak OSP wpadł w ręce policji. Do tego, że podpalił bale przyznał się. Zaprzecza natomiast, że to on stoi za podpaleniem tartaku w Chotowej, gdzie właściciel poniósł straty w wysokości 350 tys. zł. To właśnie po tym zdarzeniu został zatrzymany. Kolejny zarzut, do którego się nie przyznaje to włamanie i kradzież w Grabinach.
Czy w Bielowach również doszło do podpalenia? Wiele na to wskazuje. Słoma znajduje się na uboczu, z dala od zabudowań. Przez kilka ostatnich dni w powiecie dębickim mocno lało, nie ma więc mowy o samozapłonie. Ktoś musiał zadać sobie trochę trudu, by podpalić stertę na całej długości. Biorąc pod uwagę, jak długo trwało gaszenie ognia w Straszęcinie, jak i również to, że przez kolejne trzy dni strażacy wracali tam, by dogaszać pogorzelisko, to przed tymi biorącymi udział w akcji w Bielowach ciężka i długa noc. A być może i kolejne dni.
Na miejscu obecna jest również policja. Ich zadaniem będzie zebrać jak najwięcej informacji na temat pożaru i ustalenie jego przyczyn.
AKTUALIZACJA:
Jak informuje bryg. Jacek Pawłowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy działania strażaków zakończyły się o godz. 4:50.
- Na miejsce przyjechała koparka z pobliskiej firmy, która przerzucała nadpaloną słomę, a strażacy przelewali ją wodą - mówi rzecznik.
Dodaje, że zgłoszenie o pożarze dotarło do straży ok. godz. 22:23. Na miejscu pracowały dwa zastępy z KP PSP w Dębicy, dwa z Ochotniczej Straży Pożarnej w Pilźnie i po jednym z Łęk Dolnych, Brzostku, Bielów, Zwiernika, Strzegocic, Lipin i Słotowej.
Czytaj także: Zaatakował siekierami i kamieniem. Jest w rękach policji