Reklama

Z Chodakowską po zdrowie. Anna Siwińska udowodniła, że wiek to tylko liczba

27/03/2018 10:43

Dobrą formę i piękną sylwetkę można mieć w każdym wieku. Przykładem jest Anna Siwińska, lekarz ginekolog, która wzięła udział w metamorfozach z Ewą Chodakowską, jedną z najbardziej znanych trenerek w Polsce. Ćwiczeniami i zdrowym stylem życia lekarka z Dębicy zaraża teraz innych. O swoich osiągnięciach niedawno opowiadała w programach Pytanie na śniadanie oraz Dzień dobry TVN

- To było dla mnie jak skok z trampoliny na główkę do basenu, w którym nie ma wody – tak 60-letnia Anna Siwińska, specjalista ginekolog- położnik, mówi o swojej decyzji dotyczącej udziału w metamorfozach z Ewą Chodakowską.
Choć zawsze starała się prowadzić zdrowy styl życia, na fali noworocznych postanowień podjęła decyzję, że musi nad tym jeszcze popracować. To dlatego postanowiła zapisać się na warsztaty z królową polskiego fitnessu. Choć liczba chętnych do udziału w nich była duża, a szanse, by dostać się niewielkie, ostatecznie się udało. Zanim pojechała, zaczęła intensywnie ćwiczyć. Było ciężko, ale nie odpuściła.
Z każdym treningiem szło coraz łatwiej. Wtedy dietetyk oceniał jej wiek metaboliczny na 53 lata, teraz na 28 lat. Po roku systematycznych ćwiczeń jest zaskoczona swoją kondycją. W dniu urodzin zafundowała sobie prezent – wejście na Kasprowy Wierch. Trasę pokonała w połowie przewidzianego czasu dla szlaku.
Wynikami jej pracy zachwyciła się też Ewa Chodakowska. I to do tego stopnia, że zaprosiła ją na nagranie płyty Fit 50+. Po tym przyszedł kolejny sukces. Zaczęły zapraszać ją telewizje. I trudno się temu dziwić.
Gdy przychodzę do jej gabinetu nie ma na sobie białego kitla, ale sportowy, obcisły strój, uwydatniający zgrabną sylwetkę. Taką, której mogłaby jej pozazdrościć niejedna, o wiele młodsza kobieta. Wcześniej nosiła rozmiar 42, teraz 34. Podkreśla jednak, że takimi kształtami może się cieszyć od niedawna.
Jak osiągnęła ten wynik? Dzień rozpoczyna o 4:30. Pije kawę, je śniadanie, a potem godzinę ćwiczy. W trzy godziny wypija 1,5 litry wody. Później w ciągu dnia drugie tyle. To pomaga jej, by pozbyć się oponki na brzuchu. Po pracy idzie biegać, pięć, sześć kilometrów. Efekty widać gołym okiem.
- Mam tak dużo siły i radości, jak nigdy dotąd. Ludzie pytają mnie, czym jestem naszprycowana? – cieszy się lekarka.
Podobnie wyraża się o niej Ewa Chodakowska.
- Ile ta kobieta ma w sobie energii! Ania jest definicją mojego hasła - niemożliwe nie istnieje. Bierzcie przykład z Ani - napisała na Facebooku trenerka.
Swoim stylem życia, który Anna Siwińska promuje w internecie, zaraża teraz innych.
- Ćwiczy ze mną już pół Dębicy – dopowiada.
Dostrzega też wiele innych efektów metamorfoz. Nauczyła się sobą opiekować, myśleć o swoich potrzebach, lepiej się odżywiać.
- To nie jest tak, że osiągnęłam taki wynik dietą, ale ruchem, redukcją cukrów, które są też w owocach – zauważa.Nadmienia, że są to działania nakierowane nie tylko na to, by mieć ładną sylwetkę, ale przede wszystkim, aby być zdrowym.
- To ucieczka przed nowotworami, które często hodujemy sobie na własne życzenie – zauważa.
Dlatego zachęca kobiety, by o siebie dbały. Również te starsze.
- Gdy są w okresie menopauzy, mentalnie siedzą na nagrobku. Czekają na śmierć. A co, jeśli nie nadejdzie przez najbliższe 20, 30 lat? - pyta Anna Siwińska.
Jej motto na ten rok brzmi: chcesz być szczęśliwa to bądź.

Agnieszka Kruszyńska-Idzior
Obserwator Lokalny nr 12/2018

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama