- Ja to tak przeważnie robię wieczorami. Zrobię troszkę, za chwilę troszkę. Ja nie robię tego cały dzień, bo to jest czasochłonne - mówi Zofia Lorek z Bączałki. Ona oraz wiele innych osób, stowarzyszeń i firm zadbali o to, by podczas Kiermaszu Świątecznego w Brzostku każdy znalazł coś dla siebie.
A stoły uginały się od świątecznych ozdób, ale przede wszystkim pysznych ciast, pierogów, gołąbków, smalczyków i kraftowego wina. Wydarzenie w tym roku było wyjątkowe z wielu powodów. Po pierwsze miejsce. Nie brzostecki Rynek, który obecnie jest przebudowywany, a parking przy dawnej synagodze. Ponad to organizatorzy zadbali o to, by było więcej przestrzeni niż przed rokiem, co też przełożyło się na większą liczbę wystawców.
- Stworzyliśmy też strefę, gdzie można usiąść i zjeść posiłek - mówił podczas dzisiejszego wydarzenia burmistrz Brzostku Zbigniew Kowalski.
A zjeść można było na przykład barszcz czerwony z uszkami serwowany przez panie z Centrum Kultury i Czytelnictwa w Brzostku, cynamonki od Koła Gospodyń Wiejskich z Grudnej Górnej, czy swojski chleb ze smalcem od pań z KGW w Bukowej. Wśród wielu stołów z potrawami były również te z rękodziełem. Ozdoby świąteczne sprzedawała m.in. Zofia Lorek z Bączałki. U niej znaleźć można było choinkowe bombki, dzwoneczki, czy bałwanki, ale również duże maskotki wykonane z włóczki.
- Przy tworzeniu tego trzeba myśleć troszkę, bo trzeba liczyć te wszystkie oczka. No ale ja to lubię i robię - mówiła kobieta.
Podczas kiermaszu było też coś dla ducha. Na niewielkiej scenie, która ustawiona została w wielkim namiocie wystąpiły Brzosty, ale również Brzostecka Orkiestra Muzyki Rozrywkowej oraz Kapela Zastawnych. Nad bezpieczeństwem uczestników czuwali pracownicy ochrony, a o to, by nikomu we znaki nie dała się niska temperatura zadbali strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Brzostku, którzy rozłożyli dmuchawę wtłaczającą do namiotu ciepłe powietrze. Oni również kierowali ruchem i chętnie podpowiedzieli każdemu, gdzie znaleźć miejsce parkingowe. A jak świąteczny kiermasz, to oczywiście nie mogło zabraknąć św. Mikołaja. Do Brzostku udało się go ściągnąć dzięki wspomnianemu wcześniej KGW z Bukowej.
Jeśli ktoś nie odwiedził wydarzenia w Brzostku, to na kolejne takie będzie musiał czekać do przyszłego roku. Ale patrząc na to, co działo się tam dzisiaj, to warto czekać. Redakcje Obserwatora Lokalnego oraz portalu debica24.pl były patronami medialnymi tego wydarzenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze