Ranek w Pilźnie przebiegał w świątecznej atmosferze. Na Rynku odbył się Jarmark Bożonarodzeniowy, a w jego trakcie wspólna Wigilia mieszkańców. Potrawy na stół przygotowały koła gospodyń wiejskich.
Gdy tuż przed godz. 11:00 zaszedłem na stoisko KGW Pilźnianki w akcji, akurat sprzedany został ostatni kawałek sernika. Upiekła go przewodnicząca koła Izabela Longosz.
- Według rodzinnego przepisu, ale dołożyłam też coś od siebie. Nie mogę zdradzić wszystkiego, ale jest w nim serek mascarpone, całość posmarowana kajmakiem i poprószona orzechami laskowymi. No i wielkie serce jest włożone w jego przygotowanie - powiedziała Izabela Longosz.
Joanna Lesiak dodaje, że na stole gospodyń z Pilzna znalazł się także makowiec, chleb ze słonecznikiem, zakwas buraczany, które rozeszły się jak ciepłe bułki. Rzeczywiście, gdy byłem na stoisku już tych pyszności nie było. Z czego rodzi się wniosek, że za rok trzeba wcześniej wstać, by mieć szansę je kupić.

- Po siódmej byliśmy już na Rynku, pierwsi mieszkańcy już koło ósmej zaczęli przybywać. Teraz mamy jeszcze stroiki, ciepłą kawę, herbatę zimową i ciasto brownie - zachęcała Joanna Lesiak.
I ona, i Izabela Longosz cieszyły się z niesamowitej, świątecznej atmosfery na Rynku.
- Jest najlepsza, mimo złej pogody wszyscy mają uśmiechy na twarzach. Ta atmosfera co roku jest coraz lepsza - przyznaje Joanna Lesiak.
- Rewelacja, cały czas ludzie są z nami, serdeczni, podchodzą zadowoleni, że coś się dzieje - dodaje Izabela Longosz.
O godz. 11:00 rozpoczęła się wspólna Wigilia, na którą zebranych zaprosił burmistrz Pilzna Tadeusz Pieczonka. Potrawy, m.in. barszcz z uszkami, postny bigos, paszteciki przygotowały koła gospodyń wiejskich. Nie zabrakło opłatka, rozdanego wśród zebranych przez harcerzy, po czym zebrani dzielili się nim i składali sobie życzenia.

Agnieszka Chmielowska z Koła Gospodyń Wiejskich Koszyczek w Parkoszu mówi, że wspólnie jego członkinie przygotowały barszcz oraz 1500 uszek.
- Ręcznie, w jedno popołudnie - mówi.
Przygotowane zostały według tradycyjnego, parkoskiego przepisu.

Podczas jarmarku odbyła się zbiórka charytatywna dla Bartłomieja Wąchały, który od lat zmaga się z chorobą Leśniowskiego-Crohna.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze