Putin kilka dni temu zaskoczył Dębicę, Polskę i cały cywilizowany świat, swoją zbrodniczą agresją na Ukrainę. Bezprecedensowy atak na ten kraj natychmiast potępiły m.in. Unia Europejska, a dziś już wiemy, że również wdrożono daleko idące sankcje, które gospodarczo pogrążają Rosję. Dębiczanie i Polacy mogą się czuć bezpiecznie bo należą do Unii Europejskiej i NATO. .
Jednoczenie się kontynentu europejskiego to wielki sukces wielu osób, jego zwieńczeniem jest Unia Europejska, która odgrywa wiodącą rolę na świecie, jako elitarny klub bogatych i demokratycznych państw. Dziś przyzwyczailiśmy się do tego co przez kilka dekad udało się wypracować, a najważniejsze to brak wojen pomiędzy państwami UE i cztery swobody przepływu (ludzi, towarów, usług i kapitału), które otwarły wielu osobom nowe perspektywy rozwoju. Dębiczanie z tych swobód dziś korzystają pełną piersią, wystarczy dodać, że 3/4 naszych towarów i usług sprzedajemy do krajów Wspólnoty, a wielu z nas może w nich pracować, kształcić się czy po prostu bez żadnych problemów podróżować. Polska jest członkiem Unii Europejskiej już ponad 17 lat.
Jednak UE trzeba postrzegać zwłaszcza przez pryzmat wartości na których jest zbudowana, a więc szczególnie takich, jak szacunek dla każdej jednostki ludzkiej oraz poszanowanie zasad demokracji, której podstawą jest praworządność. Niestety ta zasada przez obecnie rządzących jest łamana, a ostatnie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej o de facto nie uznawaniu wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE zostało przez część osób okrzyknięte prawnym "polexitem".
W obliczu agresji putinowskiej Rosji na Ukrainę deprecjonowanie UE przez rządzących powinno się natychmiast zakończyć. Co prawda politycy partii władzy powtarzają, że są za UE, jednak ich decyzje oraz język przeczy tym deklaracjom. Przypomnę tylko, że to prezydent Andrzej Duda na Podkarpaciu, w Leżajsku wykrzykiwał o „wyimaginowanej Wspólnocie, z której dla nas niewiele wynika”, a prominentna była posłanka PiS, a dziś sędzia Trybunały Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej pani Krystyna Pawłowicz unijną flagę nazywała „szmatą”.
Część polityków PiS jeszcze niedawno powtarzało, że chce "reformować UE" wspólnie z liderami skrajnie prawicowych europejskich ugrupowań, takich jak: Victor Orban z Węgier, Marie Le Pen z Francji czy z Matteo Salvini z Włoch, którzy niestety nie ukrywają swojej sympatii wobec Putina.
Czy partia władzy w końcu zerwie kontakty z w/w liderami skrajnej prawicy w UE, którzy są jawnie proputinowscy? Czy obecnie rządzący zaprzestaną języka pogardy wobec UE? Czy wartości unijne takie jak np. poszanowanie praworządności zaczną być przestrzegane?
Dziś w obliczu zbrodniczej agresji na Ukrainę, rządzący powinni sobie zdać sprawę, że głównym gwarantem bezpieczeństwa Polski jest NATO oraz Unia Europejska! I tym samym zaprzestać wszelkich działań osłabiających naszą pozycję i członkostwo w UE. Na koniec warto podkreślić, że Ukraina dziś walczy o wolność, ale również o to co my mamy od lat, o pełnoprawne bycie w europejskiej rodzinie państw demokratycznych.
Autor zdjęcia: Jerzy Zygadło
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Będziemy walczyć z okupantem brukselskim" powiedział poseł Suski z PiS w Radomiu. To jest niezły cytat i to sprzed kilku miesięcy. I co dębiczanie sowiecki czy brukselski?
To dzięki działaniom naszych rządzących, UE stała się silna jak nigdy a Polska wzmocniła swoją pozycję w UE.
tak wzmocniła bardzo... jakim trzeba być pisowskim wyznawcą żeby sadzić takie dyrdymały? Dzięki wam pisowcy dziś Polska jest nikim na arenie międzynarodowej!
Świetny Felieton. Pan Dominik jak zawsze Miażdży Pisowską Narracje.Powinien startować na burmistrza
tak dla mnie to jedyny realny kandydat na burmistrza i może coś zmieni w tym mieście, będącym na nutę pis-katotalinbanu! W końcu coś zróbmy dla realnej zmiany w Dębicy, a nie pudrowanej jak chęcior i czy szewczenko.
Bardziej prezydenta, bo za chwile bedzie wolny stolek w Rosji
Jeżeli w czasie kiedy bez względu się na szyldy partyjne czy sympatie polityczne taki ogrom ludzi razem pomaga w obliczu tragedii Ukraińców znajduje się ktoś kto miesza do tego politykę, to jest to po prostu słabe... bardzo słabe. I jeszcze żeby chociaż autor napisał coś konkretnego, a nie litanię banałów. Przecież realni sympatycy Putina to Ci co przez lata robili z nim deale w postacie Nord Stream 1 i 2 dokładając się tym samym do zbrojenia Rosji, i nie byli to bynajmniej ludzie z obecnego Rządu, ale Ci z którymi sympatyzuje obecna opozycja. To przecież politycy z EPL (do której należy PO) i z lewicy byli zatrudniani w firmach rosyjskich, i lobbowali w interesie Putina. Gdzie był D. Tusk i cała obecna opozycja rzekomo tak "szanowana i słuchana" na salonach europejskich, kiedy ponad głowami państw naszego regionu w najlepsze uzależniano UE od rosyjskiego gazu. Jeżeli ktoś uważa że miarą "wpływów" była ilość poklepań po plecach i powiedzeniu jacy to są fajni to gratuluję ambicji. To przecież Tusk był nazwany przez Rosjan "naszym człowiekiem w Warszawie". Przy wszystkich błędach obecnej władzy, to dzisiaj widać słuszność uwag jakie Rząd miał do polityki UE. Zamiast zajmować się naprawdę poważnymi sprawami to skupiano się na grillowaniu Polski tylko dlatego że od dawna mówiła głośno to co się wtedy nie podobało, a co dzisiaj nagle powtarzają inni. I w tym tkwił problem, a nie w jakimś wydumanym łamaniu praworządności. Szkoda tylko że do tej zmiany polityki UE potrzebna była tragedia Ukrainy. I jeszcze jedno, proszę Pana o więcej szacunku do własnego Państwa i jego instytucji - nie ma Trybunału Julii Przyłębskiej, a jest po prostu Trybunał Konstytucyjny.
Chyba czytałeś koleś inny tekst, jeszcze raz spróbuj ze zrozumieniem. A co do artykułu to trochę mnie uspokoił, bo w końcu ktoś wprost powiedział, że jesteśmy bezpieczni dzięki UE i NATO. Niech tylko jeszcze rząd skończy konflikt z Unią i będzie dobrze.
No to się Pan Panie dawidzie napocił ptzy tym komentarzu .
W tekście za gładko pan się odnosi do niszczenia praworządności w Polsce. Co z tego, że UE nas chroni, jak oni robią co chcą. Niestety widać, że Unia jest bezradna wobec upolityczniania wymiaru sprawiedliwości, nie szanowanie praw osób LGBT (np. "strefy wolne od LGBT") i też kobiet w związku z wyrokiem TK czy przejmowania wszystkich instytucji państwowych!
Dominik jak zwykle petarda!
Tak, ten artykuł powinien przeczytać każdy pisowiec,i to oni powinni domagać się od rządzących zakończenia sporu z UE, wykonać wyroki TSUE, przywrócić praworządność, jeżeli Ziobro będzie przeciwko powinien być wyrzucony z rządu na zbity pysk.
W odp. do Maria. Można tak jak Pani nie widzieć oczywistych faktów ale to nie znaczy że ich nie ma. Przez lata środowisko w UE do którego należy obecna opozycja pasło Putina pieniędzmi i tolerowało rozbójniczą politykę (Gruzja, Krym, Donbas) i chyba nie powie Pani że służyło to bezpieczeństwu Polski. Na dodatek robiło to ponad naszymi głowami więc co się Pani dziwi że Polska się temu głośno sprzeciwiała. Teraz zbieramy owoce tej błędnej polityki. Tym razem byłoby pewnie podobnie gdyby nie działania Rządu. Przecież jeszcze kilka dni temu Niemcy nie chciały słyszeć o sankcjach, bo to uderzało w ich interesy. Myślę, że wizyta Premiera Morawieckiego istotnie się przyczyniła do zmiany ich stanowiska. Reasumując, nie ma problemu praworządności, są twarde interesy, a UE to nie jest klub darczyńców który za nas wszystko załatwi pod warunkiem, że będziemy grzecznie i bezrefleksyjnie wszystko przyjmować co wymyślą w Brukseli. Bardzo dobrze że jesteśmy w Unii, jednak nie można pozwolić aby w imię interesów jednych cierpiały interesy innych. Są przecież traktaty, są swobody, wystarczy że taki TSUE będzie się ich trzymał, a nie arbitralnie naginał prawo UE które określa kompetencje krajów i urzędów centralnych Unii.
I kolejny co to UE mu nie pasuje, weźcie zamilczcie bo gdyby nie UE i nato to byśmy mieli ruskie czołgi na ulicach polskich miast.
Od 6 lat, wspólnie z Orbanem, wasalem Putina, osłabiali i demontowali Unię od środka. Porównywali ją do okupanta. Politykę zagraniczną prowadzili nie dla osiągnięcia celów strategicznych Polski na arenie międzynarodowej, lecz dla utrzymania słupków poparcia w sondażach. Wzdychali do Trumpa, który zapowiadał wycofanie wojsk amerykańskich z Europy, a dziś podziwia Putina. Motywowani uprzedzeniami i partyjnym interesem, próbowali nawet uderzyć w inwestycje Stanów Zjednoczonych w Polsce - TVN. A dziś? Dziś, jak gdyby nigdy nic, ustawiają się do zdjęcia w Parlamencie Europejskim. Zapraszają do integracji Ukrainy w strukturach „wyimaginowanej wspólnoty”. Tej samej, na którą plują od 6 lat.
Tradycyjnie. Obok umierają ludzie a Dominik wkręca się w gierki polityczne. Gdyby nie PiS to autor nie znalazł sobie miejsca w życiu. Nikt nie kwestionował członkostwa w NATO, a to właśnie sojusz jest tutaj kluczowy. UE nie ma nic do rzeczy. Przypomnę tylko, że to umiłowani przez autora Niemcy najdłużej wstrzymywali się najpierw od pomocy, potem od nakładania sankcji. To Niemcy byli najważniejszym europejskim partnerem strategicznym rosyjskiego bandyty, to Niemcy ominęli Polskę dwoma gazociągami, to Niemcy permanentnie torpedowali politykę dywersyfikacji energetycznej Polski. Dominik to wypiera że świadomości, ale to są fakty.
Nie wiem czy czytał Pan mój tekst uważnie, chyba nie, bo by Pan zauważył, że skupiam się w nim na pokazaniu, że UE jest istotna dla naszego bezpieczeństwa obok NATO. Chcąc wypełniać narzucone przez członkostwo obowiązki, powinniśmy przestrzegać jej zasad, w tym praworządności. I szanowny Panie na Ukrainie ludzie giną bo chcą być częścią UE, tej UE o której obecny prezydent mówił "wyimaginowana Wspólnota, z której niewiele dla nas wynika", a jeden z posłów partii władzy nazywał "okupantem". A na koniec Pańskie polityczne przytyczki w moją stronę skwituję najnowszym wpisem Profesora Marka Migalskiego, znanego i cenionego polskiego politologa, autora wielu książek: "Podsumujmy: przez 6 lat swych rządów PiS walczyło z UE/Zachodem, który jest naszą jedyną ochroną przed Rosją. Robił to budując sojusze z proputiowskimi politykami pokroju Trumpa, Orbana czy Le Pen. To dowód albo na całkowite szaleństwo polityczne albo na świadomą agenturalność."
Mega w punkt! Dominikowi i spółce została ucieczka do przodu ze swoją propagandą.
Pan Dominik chyba nie przeczytał komentarza. Pytanie było o zacieśnianie współpracy gospodarczej przez Niemców, rozumiem, że tutaj jest wszystko ok. Z polską polityką jest ten problem, że o UE wypowiadali się w taki sposób z dwóch powodów właśnie. Pierwszy to było bombardowanie polityki energetycznej i uniezależniania się od Rosji, drugi to ingerowanie w ustrój suwerennego państwa. Jeśli pan tego nie widzi i nie bierze pod uwagę, to kiepski z pana naukowiec.
Niech by tak wojna na Ukrainie wybuchła później, o tak np. w 2027, gdy już za namową posła zjednoczonej prawicy Kowalskiego w tym roku zorganizowano referendum polexitowe (a tą datę proponował). A ludzie pod naciskiem pogardliwych działań i wypowiedzi niektórych polityków PiS pod hasłem "wyimaginowana wspólnota' czy "okupant brukselski" zdecydowali w referendum, że wychodzimy z UE. I teraz wyobraźmy sobie atak Putina na Ukrainę po wyjściu z UE i położenie Polski...
Jeśli nawet, to nikt nie mówi o wystąpieniu z NATO. A to ono jest sojuszem militarnym a nie UE. UE nie ma swojej armii. NATO ma zobowiązania sojusznicze z art. piątego. Zasadniczo więc wiele by to nie zmieniło militarnie.
Migalski to polityczna chorągiewka na wietrze,a jesteśmy w miarę bezpieczni dzięki NATO,a nie komuchom z Brukseli. To dzięki Niemcom mamy wojnę na Ukrainie,to Niemcy finansowali i układali się przez 20 lat z Putinem i działali na szkodę UE względem bezpieczeństwa energetycznego. Jak pył opadnie od razu zniosą sankcje na Rosję i certyfikują NS2. I historia sie powtórzy.
"Będziemy walczyć z okupantem brukselskim" powiedział poseł Suski z PiS w Radomiu. To jest niezły cytat i to sprzed kilku miesięcy. I co dębiczanie sowiecki czy brukselski?
To dzięki działaniom naszych rządzących, UE stała się silna jak nigdy a Polska wzmocniła swoją pozycję w UE.
tak wzmocniła bardzo... jakim trzeba być pisowskim wyznawcą żeby sadzić takie dyrdymały? Dzięki wam pisowcy dziś Polska jest nikim na arenie międzynarodowej!