Reklama

Wody termalne. O nich było najgłośniej

Te dwa słowa: wody termalne, najgłośniej wybrzmiały podczas sympozjum, dotyczącym historii i planów na przyszłość uzdrowiska Latoszyn-Zdrój. Ale najbardziej wzruszający był moment, gdy znakomity aktor Stanisław Brudny wspominał czasy przedwojennych Łazienek, w których bywał w dzieciństwie.

Marzenia się spełniają

Sympozjum odbyło się w Domu Kultury w Pustkowie-Osiedlu. Zadowolenia z jego organizacji, w tym goszczenia ponad stu osób nie krył Piotr Żybura, przewodniczący Rady Gminy Dębica. Wtórował mu wójt Stanisław Rokosz.

- Warto było wiele wysiłku włożyć, by razem konsumować te działania – mówił, dziękując osobom zasłużonym dla powstania i rozwoju uzdrowiska Latoszyn-Zdrój.

- W życiu społecznym są marzenia, które stają się rzeczywistością. Nadanie statusu uzdrowiska jest taką rzeczywistością – mówił Stanisław Rokosz, odnosząc się do październikowej decyzji Rady Ministrów, nadającej taki status sołectwom Latoszyn i Podgrodzie.

Reklama

Wójt dziękował Ministerstwu Zdrowia i Ministerstwu Klimatu, dodając że uzyskanie tego statusu odbyło się przy wsparciu posła Jana Warzechy, wojewody Ewy Leniart i przewodniczącego Sejmiku Samorządowego Jerzego Borcza.

Ale nie zapomniał też o życzliwym podejściu mieszkańców Latoszyna, Podgrodzia i całej gminy. Jak zapewnił, sympozjum było tylko rozpoczęciem świętowania nadania statusu uzdrowiska obu sołectwom, kulminacją będzie dwudniowe świętowanie w Latoszynie-Zdroju, już wiosną lub wczesnym latem.

Reklama

Stanisław Rokosz dziękował osobom zasłużonym dla powstania uzdrowiska, których już nie ma wśród nas. To prof. Zbigniew Religa ( minister zdrowia) oraz Stanisław Zając (wicemarszałek Sejmu), Grażyna Gęsicka (minister rozwoju), Wiesław Kania (projektował budynek przychodni i basenu).

- On pierwszy po tej polanie chodził – wspominał prof. Religę.

Bo zanim powstało cokolwiek, istniała łąka, a pod ziemią wody. To na tę łąkę Stanisław Rokosz zaprowadzał gości, snując plany odbudowy uzdrowiska.

Dziękował też obecnym na spotkaniu, którzy dołożyli wiele starań w pomoc gminie Dębica w realizacji planów. To Jan Golba, burmistrz Muszyny, niegdyś burmistrz Krynicy-Zdroju, prezes Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych. Także posłowie: Krystyna Skowrońska, Zbigniew Chmielowiec, Kazimierz Moskal, Jan Warzecha. I senator Zdzisław Pupa.

Reklama

- On serce oddał dla Latoszyna – powiedział Stanisław Rokosz, odnosząc się do zaangażowania senatora Pupy.

Kiedyś tam rosły chaszcze

- Trzeba mieć marzenia, a kiedy są marzenia, trzeba mieć przyjaciół – powiedziała posłanka Krystyna Skowrońska, komentując sukces, jakim jest powstanie uzdrowiska.

- Był taki czas, żeśmy sobie zdjęcia robili na miejscu, gdzie rosły chaszcze – wspominał senator Zdzisław Pupa.

Jak dodał, wójtowi Rokoszowi udało się zebrać zespół ludzi, którzy wsparli działania zmierzające do odbudowy zdroju w Latoszynie.

Reklama

- Byliśmy wszyscy w dobrym miejscu, w dobrym czasie, dzięki temu udało się to przedsięwzięcie zrealizować – zakończył swoje wystąpienie Zdzisław Pupa.

Początki wspominał też poseł Jan Warzecha, niegdyś sekretarz gminy Dębica.

- Wyglądało na to, że wójt uparł się na coś, co nie ma szans realizacji – powiedział.

Przede wszystkim dlatego, że wokół mało było obszaru do zagospodarowania. Mimo to Stanisław Rokosz podjął się zadania, inwestując na początku 3,5 mln zł z budżetu gminy.

- Trzeba to dzieło nadal wspierać, by przyszłe pokolenia powiedziały, żeśmy ten czas dobrze wykorzystali.

Reklama

Stanisław Brudny: miłość od pierwszego wejrzenia

Będąc dzieckiem moja ciocia zawoziła mnie furmanką do Latoszyna, gdzie leczyła swoje dolegliwości – rozpoczął swoje wspomnienia pochodzący z Pilzna znakomity aktor Stanisław Brudny.

To dziś pamięta żeliwne wanny, w jakich odbywał kąpiele. I towarzystwo, które wówczas przebywało w latoszyńskich łazienkach.

- Cóż to była za rewia mody, cóż to była za kurtuazja i savoir vivre. Te kapelusze, to „dzień dobry” – przywoływał dawne dni.

Ale jego, małego chłopca interesowało coś jeszcze. Przyjeżdżał do Latoszyna boso, bo tak się przed wojną chodziło.

Reklama

- Patrząc na tę rewię mody, ja też patrzyłem na buty. Jakież tam były buty, meszty, z prawdziwej skóry. Dzisiaj butów mamy co niemiara, ale nie takich – powiedział Stanisław Brudny.

Jak przyznał, uzdrowisko, do którego z Pilzna jechał przez Parkosz i Podgrodzie, pokochał od pierwszego wejrzenia. I do dziś jest jego fanem. Gdy przyjeżdża do Latoszyna, ciągle go zaskakują nowości, ale też pasja, wkładana w rozwój.

- Pokażcie mi drugie takie miejsce na ziemi – mówił.

Te działania to przykład patriotyzmu lokalnego.

Reklama

- To jest nie do uwierzenia, ten patriotyzm jest wzruszający – aktor dodał, że ludzie, podejmujący działania w Latoszynie robili to przecież nie dla siebie, ale dla społeczności lokalnej.

Cenne są też, jego zdaniem, inicjatywy zmierzające do tego, by Latoszyn był nie tylko ośrodkiem leczącym ciało, ale też ducha. Stąd liczne już teraz wydarzenia kulturalne. Zachwyca sobotni i niedzielny gwar dzieci, toczące się w uzdrowisku życie z udziałem odświętnie ubranych ludzi.

- To rozkosz patrzeć, co się na tym placu dzieje – twierdzi Stanisław Brudny.

Reklama

I on widzi przyszłość w źródłach termalnych.

- Będziemy w Europie ośrodkiem niespotykanym. Do tego trzeba dążyć – powiedział.

Uzdrowisk termalnych mamy niewiele

Jan Golba, prezes Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych twierdzi, że polskie uzdrowiska nie muszą się dzisiaj wstydzić konfrontacji z tymi renomowanymi w Europie. Dziś jesteśmy z nimi na równi.

I on przyszłość widzi w wodach termalnych.

- Termalnych basenów jest sporo, uzdrowisk termalnych niewiele – to zdaniem Jana Golby oznacza świetne perspektywy przed rozwojem uzdrowiska w Latoszynie.

Reklama

Tym bardziej, że latoszyńskie wody to naturalne surowce w postaci wód siarczanowych, siarczkowych i solankowych, czyli tych najcenniejszych w leczeniu schorzeń.

Jak już wiadomo po pierwszym odwiercie, wody termalne w Latoszynie charakteryzują się wysoką mineralizacją, występującą na głębokości ok. 1752 m. Są chlorkowo-wapniowe oraz chlorkowo-sodowe. Mają temperaturę 58 stopni Celsjusza i wydajność do 30 m3 na godzinę.

Teraz trzeba tylko potwierdzić te parametry i dokonać jeszcze szerszej analizy fizykochemicznej. Albo dokonując drugiego odwiertu, co kosztować może nawet 22 mln zł, albo rekonstruując stary odwiert kosztem 3-5 mln zł.

Reklama

- Mamy to szczęście, że jest odwiert, który możemy wykorzystać – mówi Stanisław Rokosz.

Dlatego gmina stara się teraz o realizację tego drugiego wariantu. Gdy parametry zostaną potwierdzone, powstaną możliwości inwestowania np. w baseny geotermalne.

- Inwestorzy pytają o te dane – wyjaśnia Stanisław Rokosz.

Lecznicze kąpiele i terapia pitna

Sławomir Szczepaniak, naczelny wojewódzki lekarz uzdrowiskowy, przypomniał, że Latoszyn-Zdrój jest dziś w gronie 47 polskich uzdrowisk, w tym 5 podkarpackich. Jak uściślił, wody z Latoszyna są siarczanowo-wapniowe i zawierają anion siarczanowy – główny składnik odpowiadający za właściwości lecznicze. Stąd doskonałe rezultaty dają kąpiele lecznicze w Latoszynie-Zdroju, ale też terapia pitna i inhalacje.

- Tam, gdzie jest siarka, tam jest popyt, tam pacjenci chcą przyjeżdżać – stwierdził Sławomir Szczepaniak.

Nie pensjonat, a sanatorium

350 000 zabiegów dokonano w Latoszynie od 2018 roku. Z basenu korzysta ok. 50 000 osób rocznie, z Parku Zdrojowego ok. 150 000.

- To pokazuje, w którym kierunku mamy iść – mówi Stanisław Rokosz.

Kontynuowana będzie organizacja wydarzeń kulturalnych, stąd rozbudowa amfiteatru i jego zadaszenie, jeszcze w tym roku.

W planach jest budowa pensjonatu. Będzie dobudowany do istniejącej przychodni, tak, by kuracjusze nie musieli wychodzić na zewnątrz, gdy będą potrzebowali skorzystać z zabiegów. Gmina liczy na pozyskanie na ten cel 12 mln zł dofinansowania w ramach Dębicko-Ropczyckiego Obszaru Funkcjonalnego.

- Od razu posługujcie się nazwą sanatorium, że będziecie budować sanatorium, nie pensjonat – radził na konferencji prasowej burmistrz Jan Golba.

Jego zdaniem niewiele trzeba, by obiekt nazwać właśnie sanatorium, nie pensjonatem, potrzebne będą np. gabinety pielęgnacyjny i zabiegowy. A na nie można wygospodarować pomieszczenia w nowym obiekcie.

- Drzwiami i oknami ci pacjenci by przybywali – twierdzi Jan Golba, a przyciągałyby je przede wszystkim właściwości latoszyńskich wód, ale też termalne baseny i inne możliwości spędzania czasu.

Powstanie też wioska tematyczna, po drugiej stronie wzgórza i lasu, gdzie pomiędzy Magą i Grabówką gmina ma już przygotowany teren na jej budowę. W stylizowanych na dawne domkach będzie można wynająć pokój i korzystać z możliwości, jakie daje uzdrowisko, ale bez ograniczeń, jakie związane są z jego funkcjonowaniem.

Niedawno w pijani uruchomiona została kawiarnia. To pierwszy krok, jak mówi Bogdan Wójcik, prezes spółki Latoszyn-Zdrój, wkrótce oferowane będzie wyżywienie, nie tylko zapiekanki czy hamburgery. Przy dobrej pogodzie co tydzień mają być organizowane plenerowe imprezy, koncerty, kiermasze, plenery malarskie.

Ale są też plany bardziej odległe, zmierzające do tego, by Latoszyn był całorocznym miejscem rekreacji.

- Tory saneczkowe, kuligi, trasy narciarstwa biegowego i nordic walking – wylicza prezes Wójcik.

Kiedy zaprowadzili mnie na tę łąkę

Jana Golbę, byłego burmistrza Krynicy-Zdroju, dziś włodarza Muszyny, zapytałem, kiedy uwierzył, że w Latoszynie możliwa jest budowa uzdrowiska.

- Kiedy pokazali mi wyniki badania wody – przyznał.

One potwierdzały, że jest to woda o unikatowych właściwościach.

- Ale straciłem zapał, kiedy zaprowadzili mnie na tę łąkę. Gdzie oni chcą budować uzdrowisko, pomyślałem – nie kryje Jan Golba.

Na szczęście gmina miała już wtedy plan nabycia okolicznych terenów, co zdaniem Jana Golby dało i daje szansę dla uzdrowiska kameralnego, ale z wielkimi perspektywami rozwoju. Zwłaszcza, że Latoszyn posiada wspomniane wody termalne, co stwarza perspektywy dla ich wykorzystania leczniczego, ale też rekreacyjnego. Bo współczesne uzdrowiska muszą dawać kuracjuszom wiele możliwości spędzania czasu, tak, by się nie nudzili.

- Trzeba stworzyć ofertę bogatą – twierdzi Jan Golba, chwaląc przy okazji ostatnią nowość, czyli komorę normobaryczną.

Nie pamięta dnia, ani godziny

Wójt Stanisław Rokosz odbierał tego dnia wiele pochwał i gratulacji, także od pracowników spółki Latoszyn-Zdrój. I nikt nie miał wątpliwości, że gratulacji zasłużonych, to on bowiem zainicjował najpierw przeprowadzenie badań wody, a potem z determinacją dążył do realizacji kolejnych etapów odbudowy łazienek. Jego także zapytałem, kiedy wpadł na tę myśl, że reaktywacja Latoszyna-Zdroju jest możliwa.

- Nie pamiętam dnia, ani godziny – przyznaje wójt gminy Dębica.

On też trafił najpierw na łąkę, przyjemne miejsce do odpoczynku. Od ludzi dowiedział się o istniejących kiedyś łazienkach, potem, że są jakieś źródłowe dokumenty. Od tego się zaczęło.

Stanisław Rokosz także przyznaje, że przełomem były nowe badania, potwierdzające właściwości lecznicze wody, że jest to też woda pitna, że mikroklimat też sprzyja.

Ale były też chwile trudne, na przykład wtedy, gdy odbudowa uzdrowiska nie została wpisana do strategii rozwoju województwa podkarpackiego. Albo kiedy spełzły na niczym ambitne plany prywatnego inwestora.

Wtedy gmina postanowiła zaryzykować i wyłożyć pierwsze pieniądze z własnego budżetu – 3,5 mln zł na budowę przychodni uzdrowiskowej.

Kartki z przeszłości

6 lipca 2011. Decyzja Ministra Zdrowia, potwierdzająca możliwość prowadzenia lecznictwa uzdrowiskowego na obszarze ochrony uzdrowiskowej Latoszyn.

10 lipca 2012. Latoszyn i Podgrodzie otrzymują status obszaru ochrony uzdrowiskowej – rozporządzenie Rady Ministrów.

2016. Gmina Dębica nabywa 100% udziałów w spółce Źródła Latoszyńskie i zmienia jej nazwę na Latoszyn-Zdrój sp. z o.o.

18 lipca 2016. Zezwolenie na wyłączenie gruntów z produkcji leśnej przez Dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krakowie.

27 kwietnia 2018. Uzyskanie koncesji na wydobywanie wód leczniczych ze złoża Latoszyn.

25 lipca 2018. Otwarcie Przychodni Zdrojowej, połączone z rozpoczęciem budowy basenu rehabilitacyjnego.

15 września 2019. Otwarcie basenu uzdrowiskowego.

16 września 2020. Decyzja Ministra Zdrowia, potwierdzająca możliwość prowadzenia lecznictwa uzdrowiskowego na obszarze ochrony uzdrowiskowej.

19 września 2020. Otwarcie Parku Zdrojowego oraz usytuowanie w nim tężni solankowej, pijalni wody, amfiteatru oraz ścieżek ruchowych i krajobrazowych.

27 października 2022. Latoszyn i Podgrodzie otrzymują status uzdrowiska – rozporządzenie Rady Ministrów.

2022. Otwarcie komory normobarycznej.

Latoszyn-Zdrój w przyszłości

Do tej pory na inwestycje w uzdrowisku gmina Dębica wydała 17 mln złotych, w tym 7 mln zł z dofinansowania unijnego, a 10 mln zł z własnego budżetu.

W 2023 roku wydane zostanie 6,9 mln zł, w tym 6,4 mln zł z dofinansowania unijnego i krajowego (Polski Ład). Powstaną:

  • zadaszenie membranowe amfiteatru i jego rozbudowa;
  • ogrody tematyczne wraz z małą architekturą w Parku Zdrojowym;
  • sale konferencyjne wraz z zapleczem na poddaszu budynku przychodni;
  • instalacja gruntowej pompy ciepła wraz z instalacją fotowoltaiczną.

Planowane inwestycje w dalszej przyszłości:

  • budowa Domu Zdrojowego, umożliwiającego pobyt całodobowy kuracjuszy wraz z salami konferencyjnymi oraz niezbędnym zapleczem;
  • wykonanie odwiertów geotermalnych, potwierdzających właściwości wód termalnych;
  • budowa rekreacyjnych basenów termalnych;
  • budowa wioski tematycznej po drugiej stronie lasu.

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama