Wczoraj informowaliśmy o zmasowanym ataku oszustów metodą na wnuczka. Niestety dwie osoby straciły pieniądze.
Do przynajmniej siedmiu osób w powiecie zadzwonił wczoraj telefon. Rozmówca podawał się za wnuczka, który spowodował śmiertelny wypadek i potrzebuje sporej kwoty, najczęściej ponad 100 tys. zł lub jej części, by uniknąć więzienia. Niestety dwukrotnie oszustom udało się wyciągnąć od przerażonych staruszków pieniądze.
- A wiemy, że telefonów było więcej, tylko nie wszyscy zgłosili sprawę na policję - mówi asp. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
W jednym przypadku ofiarą oszustów padł mieszkaniec gminy Czarna, który wypłacił ok. 20 tys. zł. W godzinach popołudniowych pieniądze straciła także mieszkanka gminy Brzeźnica. Ona podstawionemu kurierowi przekazała ok. 60 tys. zł.
Rzecznik policji mówi, że ciągłe nagłaśnianie podobnych przypadków przynosi efekty. Wiele osób - jeszcze w trakcie rozmowy - orientuje się, że to próba wyłudzenia pieniędzy. Niestety ciągle zdarzają się też takie sytuacje, jak te dwie z wczoraj, gdzie ludzie tracą oszczędności życia. W momencie, kiedy dotrze do nich, że zostali oszukani, jest już za późno.
Czytaj także: Oszuści znów zaatakowali, policja apeluje!