Po bezbramkowym remisie w podstawowym czasie gry, a także w dogrywce, o zwycięstwie Świtu Szczecin w 1/32 Fortuna Pucharu Polski zadecydowały rzuty karne. W nich gracze gości pomylili się raz, Wisłoki zaś dwa razy.
W pierwszej połowie po rzucie wolnym wykonywanym przez specjalistę od stałych fragmentów gry, czyli Damiana Łanuchę bramkarz Świtu musiał wykazać się swoimi umiejętnościami. W odpowiedzi szczecinianie w ciągu jednej akcji mieli dwie znakomite okazje do zdobycia gola. Szymonowi Kapeluszowi na przeszkodzie stanęła poprzeczka, a Pawłowi Krawcowi słupek.
W końcówce pierwszej odsłony doszło do groźnie wyglądającego zderzenia w polu karnym gości. Szarżujący Kamil Rębisz wpadł w interweniującego Marka Szulca i obaj runęli na boisko. Konieczna była pomoc masażystów, ale skończyło się tylko na strachu i na żółtej kartce dla Rębisza.
Po zmianie stron obraz gry nie zmienił się, obie ekipy nie narzucały jakiegoś szaleńczego tempa, ale więcej z gry mieli tym razem gospodarze. I to im zabrakło szczęścia, by zapewnić sobie awans do 1/16 finału jeszcze w podstawowych 90 minutach.
Do robinsonady po strzale z rzutu wolnego ponownie w zmusił Szulca Łanucha. A po jego dośrodkowaniu z rzutu rożnego i uderzeniu Błażeja Radwanka szczecinianie wybijali piłkę z linii bramkowej. Ten sam zawodnik miał też znakomitą okazję na początku drugiej połowy, ale uderzył nad poprzeczką.
Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, dlatego arbiter Piotr Szypuła (Śląski ZPN) zarządził rzuty karne. W nich już w pierwszej serii pomylił się wydawałoby się pewny egzekutor, jakim jest Sebastian Fedan z wisłoki, ale w drugiej serii jedenastkę zmarnował też Adam Ładziak ze świtu. W kolejnych nikt się nie mylił, aż ósmej, w której do bramki nie trafił Dominik Cabała z Wisłoki, a po chwili uczynił to Jakub Kuzko, dając awans ekipie ze Szczecina.
Piłkarze Świtu do Dębicy wyjechali we wtorek rano pociągiem, a po meczu tym samym środkiem lokomocji dotrą do Krakowa, by z Balic samolotem polecieć do Goleniowa.
Wisłoka Dębica - Świt Szczecin 0:0 k. 6:7
Wisłoka: Matoga - Rachfalik, Fedan, Cabała - Zygmunt, Łanucha, Nowak (111' Kozłowski), Rębisz - Słoma (71' Palonek), Siedlik (77' Matofij), Radwanek.
Świt: Szulc (118 Matłoka) - Kisły, Kuzko, Baranowski, Potoczny - Mach (63 Białczyk), Ładziak, Wojtasiak (85 Wojdak), Kapelusz - Nagórski, Krawiec..
Żółte kartki: Rachfalik, Rębisz, Słoma, Cabała, Matofij, Radwanek, Kozłowski - Tychowski (poza boiskiem), Baranowski, Krawiec, Wojdak, Kuzko, Potoczny, Kapelusz.