Będzie nim drużyna z drugiego końca Polski Świt Skolwin Szczecin, która podobnie jak biało-zieloni gra na poziomie III ligi.
Losowanie par 1/32 finału Pucharu Polski odbyło się w czwartek 12 sierpnia w siedzibie PZPN. Maciej Sawicki, sekretarz PZPN do Wisłoki Dębica dolosował Świt Skolwin Szczecin. Spotkanie odbędzie się w środę 22 września na ul. Parkowej w Dębicy.
Świt Skolwin Szczecin w ubiegłym sezonie wywalczył wicemistrzostwo w grupie drugiej III ligi, dając się wyprzedzić o sześć punktów tylko Raduni Stężyca. W rozgrywki pokonali m.in. takie drużyny jak Elana Toruń czy Bałtyk Gdynia.
W 1/8 finału OPP w okręgu szczecińskim Świt pokonał w Nowogardzie Pomorzanina 3:0 po bramkach Szymona Kapelusza, Oskara Potocznego i Pawła Krawca. W ćwierćfinale drużyna ze Szczecina okazała się lepsza od Wybrzeża Rewalskiego Rewal 4:1. Tym razem hat-trickiem popisał się Paweł Krawiec, a czwarte trafienie dołożył z karnego Adam Ładziak.
Tym meczem Świt zapewnił sobie awans do ćwierćfinału ale już wojewódzkiego. W nim pokonali u siebie Flotę Świnoujście 2:0. Pierwszego gola strzelił znów Paweł Krawiec, a wynik ustalił z karnego Adam Nagórski. W półfinale szczecinianie okazali się lepsi od Kotwicy Kołobrzeg po jednym trafieniu Adama Nagórskiego. W finale zaś pewnie bo 3:1 pokonali w Koszalinie Gwardię. Dwie bramki strzelił Krzysztof Filipowicz, a jedną Szymon Kapelusz.
Droga Wisłoki do 1/32 Pucharu Polski:
Stal III Mielec - Wisłoka 1:3 (Łukasz Siedlik 2, Dawid Sojda)
Jedność Niechobrz - Wisłoka 2:10 (Tomasz Palonek 3, Sebastian Pawlak 2, Sebastian Fedan (k), Damian Lubera (k), Łukasz Siedlik, Dominik Cabała, Dawid Sojda)
Sokół Kolbuszowa Dolna 0:5 (Tomasz Palonek 2, Sebastian Fedan 2, Sebastian Pawlak)
Wisłok Wiśniowa - Wisłoka 0:1 (Dawid Sojda)
Półfinał wojewódzki:
Wólczanka Wólka Pełkińska - Wisłoka 0:1 (Tomasz Palonek)
Finał:
Stal Stalowa Wola - Wisłoka 0:1 (Tomasz Palonek)
Ekipa ze Szczecina będzie miała do pokonania blisko 800 km. Biało-zieloni mieli więc dużo szczęścia, że Maciej Sawicki wylosował karteczkę z nazwą Wisłoki jako pierwszą, inaczej to oni musieliby jechać do stolicy województwa zachodniopomorskiego. Zasady losowania były bowiem takie, że jeśli w parze zmierzą się dwie ekipy z tego samego poziomu rozgrywkowego, gospodarzem będzie ta wylosowana jako pierwsza. Gdyby dębiczanie trafili np. na przedstawiciela IV ligi, kolejność losowania nie miałaby znaczenia, bo mecz musiałby się odbyć na stadionie zespołu z niższej ligi.
Czytaj też: Wisłoka z pucharem województwa. Stal pokonana