Reklama

Wiewiórecką ziemniaczankę trzeba było donosić. Dzień Ziemniaka - fotorelacja

22/09/2025 13:41

Sagitta, magnolia, natalia, soraya i corina - to nazwy tylko niektórych odmian ziemniaków uprawianych w Wiewiórce i sąsiednich wioskach. Tegoroczny Dzień Ziemniaka obchodzony był po raz dwunasty, a po raz pierwszy jako powiatowy. 

Gospodynie z KGW w Wiewiórce od czwartku z kuchni wychodziły tylko po to, żeby wrócić do domu i się przespać. Do popołudnia w niedzielę uwijały się przy swoich stanowiskach, szykując poczęstunek na doroczną imprezę, jaką jest Dzień Ziemniaka. W tym roku odbyła się 12 edycja i była specjalna, bo wydarzenie po raz pierwszy miało rangę powiatową. Zatem i na stołach musiało być wyjątkowo, choć każdy, kto spróbował przysmaków tutejszych kucharek wie, że zawsze są najlepszej jakości. Po słynną zupę, wiewiórecką ziemniaczankę ustawiała się kolejka chętnych.
W menu nie mogło zabraknąć potraw z ziemniakami. Zresztą panie przyznają, że to warzywo na co dzień obecne jest w ich domowych jadłospisach. Na święto ziemniaka przyjechali goście nie tylko z całej gminy, ale też z sąsiednich. Wszak zagłębie ziemniaczane to również gmina Czarna, gdzie nie brakuje rolników uprawiających to warzywo. 
Na stadionie w Wiewiórce z godziny na godzinę przybywało gości, ludzie przychodzili całymi rodzinami. Bo i program obmyślany został tak, żeby dla gości w każdym wieku nie zabrakło atrakcji. Były występy artystyczne w wykonaniu dzieci, i zespołu Po Naszemu, pokaz karate, dmuchańce, przejażdżki na kucykach. Na stoiskach KGW z Zasowa i Straszęcina pyszniły się lokalne smakołyki. W trakcie całej imprezy prowadzona była zbiórka na leczenie Krystiana Klekota. A ostatnim akcentem wydarzenia była zabawa taneczna przy akompaniamencie zespołu Alamba Band. 
Jak co roku najbardziej widowiskowym punktem programu były zawody z ziemniakiem w tle. Do tej pory rozgrywane były pomiędzy sołectwami, teraz do rywalizacji stanęły trzy drużyny z różnych gmin: Żyraków, Pilzno i Czarna. Team z gminy Dębica zgłoszony do zawodów nie stawił się na starcie. Za to pozostałe drużyny dały z siebie wszystko. Konkurencje jak zawsze były widowiskowe i odbywały się przy gorącym dopingu publiczności. Największym wyzwaniem okazało się zjedzenie na czas 12 placków ziemniaczanych. 
Ostatecznie, dopiero po dogrywce, wygrała reprezentacja gospodarzy.
- Dodatkową konkurencją były rzuty gumiakiem do taczek. Udało się trafić tylko Mateuszowi Marciowi ze Straszęcina - mówi Aneta Domaradzka, szefowa CKiP.
Drugie miejsce zajęła Czarna, trzecie drużyna z gminy Pilzno.

Czytaj także: Przy Kolejowej odsłonili pomnik

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 22/09/2025 15:15
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama