Pełne ręce roboty mieli wczoraj strażacy w całym powiecie dębickim. Wszystko przez porywisty wiatr, który przewracał drzewa.
Jak wynika z raportu Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy do północy strażacy wyjeżdżali do takich zgłoszeń trzynaście razy. Zaczęło się o godz. 7:04 kiedy w Zasowie drzewo spadło na jedną z dróg. Później zgłoszenia napływały także ze Żdżar, Starej Jastrząbki, Łęk Górnych, Pilzna, Siedlisk-Bogusz, Borowej, Jaźwin i ponownie z Zasowa. W tych miejscowościach drzewa albo spadły na drogi, albo były nad nimi niebezpiecznie pochylone. To jednak nie wszystko. W Głowaczowej, Lipinach i w Brzostku drzewa spadły na linie energetyczne, a w Woli Żyrakowskiej jedno oparło się o prywatny dom. Jedna z interwencji przeprowadzona została w Dębicy na ul. Gajowej, gdzie doszło do uszkodzenia wiaty, pod którą znajdowały się dwa samochody osobowe.
- Dzisiaj strażacy pojechali do Gumnisk i Starego Jawornika - mówi bryg. Jacek Pawłowski, rzecznik prasowy KP PSP w Dębicy.
W tych miejscowościach również usuwane są skutki porywistego wiatru. Dzisiaj, zarówno w dzień, jak i w nocy wiatr będzie jeszcze odczuwalny, ale jak wynika z informacji przekazywanych przez Wojewódzki Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie nie będzie on tak silny, jak to miało miejsce wczoraj oraz ostatniej nocy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze