Sąd Apelacyjny w Rzeszowie, do którego odwołała się była kandydatka na radną w Pilźnie, utrzymał postanowienie o tym, że ma przeprosić burmistrz Ewę Gołębiowska.
Orzeczenie dotyczy wpisów, jakie była kandydatka z KWW Szansa dla Pilzna zamieszczała na swoim fecebookowym profilu. O jego wydanie w trybie wyborczym wnioskowała Ewa Gołębiowska, burmistrz Pilzna ubiegająca się o reelekcję.
Chodziło o informacje o: zastraszaniu mieszkańców miasta i gminy Pilzno i zwalnianiu ich z pracy za sprzeciwienie się władzy, braku uczciwości, nierównym traktowaniu. Osoba atakująca Gołębiowską w sieci pisała o konieczności zakończenia „układów i układzików”, sugerując uczestnictwo w nich burmistrz Pilzna. Padały oskarżenia o nierównym dostępie do edukacji.
Sąd pierwszej instancji wydał postanowienie, od którego była kandydatka na radną się odwołała. Sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego, który tylko nieznacznie zmienił treść pierwszego orzeczenia. Utrzymał postanowienie o nakazie zamieszczenia przeprosin na profilu w mediach społecznościowych, wraz z oświadczeniem, że informacje o tym, że Ewa Gołębiowska zastraszała mieszkańców i zwalniała z pracy za sprzeciwianie się władzy oraz sugerujące uwikłanie w "układy i układziki" są nieprawdziwe.
- Powinna to zrobić do jutra do godziny 11 - mówi Ewa Gołębiowska.
Członkini KWW Szansa dla Pilzna ma także zapłacić tysiąc złotych na rzecz Towarzystwa Przyjaciół Pilzna i Ziemi Pilzneńskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Uważała się za bezkarną ...
Mam pytanie czy ta pani wykonała co jej sąd nakazał?
Gdzie są te przeprosiny?
Ciekawymi ludźmi otacza się kandydat na burmistrza Pilzna, jak dla mnie to nie wygląda dobrze.
Uważała się za bezkarną ...
Mam pytanie czy ta pani wykonała co jej sąd nakazał?
Gdzie są te przeprosiny?