Prawdopodobnie piec typu koza był przyczyną pożaru, który wybuchł wczoraj (12.02) w Korzeniowie. Zgłoszenie do służb dotarło około 23:40.
Jako pierwsi na miejscu zjawili się miejscowi strażacy, którzy natychmiast przystąpili do gaszenia konstrukcji znajdującej się w pobliżu zabudowań. Jak się po chwili okazało płonęła woliera w której znajdowało się sto papug. Po chwili do Korzeniowa dojechali również ochotnicy z Nagoszyna, a po nich strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy.
- W klatkach znajdowało się około sto papug, wszystkie zginęły w pożarze - mówi bryg. Jacek Pawłowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy.
O zdarzeniu poinformowani zostali również policjanci, których zadaniem było ustalenie przyczyny pożaru. Właściciel egzotycznych ptaków wyjaśnił, że klatka zajęła się najprawdopodobniej od piecu typu koza, którym mężczyzna dogrzewał pomieszczenia. Stanowczo wykluczył, by do pożaru przyczyniły się osoby trzecie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak, od "piecu" się zajęła. Polska języka trudna języka.
Tak, od "piecu" się zajęła. Polska języka trudna języka.