Ponad 60 strażaków z jednostek z całej gminy walczyło z żywiołem. Wczoraj wieczorem paliło się w Czarnej.
Ogień na posesji właściciele zauważyli o 19:14, 9 minut później na miejscy były już pierwsze zastępy Ochotniczej Straży Pożarnej.
- Palił się budynek z pomieszczeniem warsztatowo-magazynowym, częścią mieszkalną oraz garażem - wyjaśnia bryg. Wiktor Porada z Komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy, który uczestniczył w akcji.
Do działań zadysponowane zostały jednostki OSP z: Czarnej, Róży, Borowej, Żdżar, Chotowej, Grabin, Głowaczowej, Jaźwin oraz dwa zastępy strażaków z jednostek ratowniczo-gaśniczych w Dębicy.
- Łącznie w akcji brało udział 63 strażaków - mówi Wiktor Porada.
Na miejscu była tez policja, pogotowie energetyczne i załoga karetki pogotowia.
Z całego budynku udało się uratować jedynie murowany parter. Wszystkie drewniane elementy konstrukcji strawił ogień.
Przyczynę pożaru ustalą policyjnie biegli, w pomieszczeniu, z którego rozprzestrzenił się ogień nie było instalacji elektrycznej, piec był w budynku, ale nie tam, gdzie źródło pożaru.
Wstępnie straty oszacowane zostały na 150 tys. zł, ale mogą okazać się większe.
- W nocy był mróz, polane obficie wodą ściany na pewno zamarzły i na skutek tego napuchły i elewację trzeba będzie wymienić - mówi Wiktor Porada.
Akcja gaszenia pożaru trwała 3,5 godziny. Ostatnie jednostki powróciły do remiz po 23:00.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze