Miłośnicy dzikiej przyrody pokazali, że są nimi nie tylko w teorii. Uratowali rannego bociana czarnego. Ptak z poranionym skrzydłem trafił do Ośrodka Rehabilitacji Ptaków Puchacz w Brzyskach.
Informację o rannym bocianie widzianym przy drodze w Grabinach Rędzinach dostał Dariusz Tyrpin, miłośnik i fotograf dzikiej przyrody. Szybko przekazał ją znajomym na grupie zrzeszającej podobnych pasjonatów. We trzech razem z Marcinem Galusem i Marcinem Połochem udali się na miejsce, schwytali i zabezpieczyli ptaka. Okazało się, że ma uszkodzone skrzydło. Bociana zawieźli do ośrodka Puchacz, gdzie znalazł fachową opiekę.
- Szybka i smutna diagnoza - porażenie prądem, uszkodzone poważnie skrzydło, ale z rokowaniem na przeżycie - opisuje Dariusz Tyrpin.
Ubolewa, że tak mało mówi się o tym, jak zachować się w podobnych przypadkach i gdzie szukać pomocy.
- Niestety, mało jest informacji na temat, co zrobić w przypadku odnalezienia rannego, dzikiego ptaka. Nie widzę materiałów w lokalnym internecie: powiat, gminy etc. A ludzie po prostu nie wiedzą, no bo skąd mają wiedzieć. To dotyczy również rannych zwierząt, które zostają potrącone przez samochody - podkreśla.
Nie każde ma tyle szczęścia, co ranny bocian, który bez pomocy nie miał szans na przeżycie.
Trzeba mieć świadomość, że w sytuacji potrącenia zwierzęcia, trzeba powiadomić o tym służby: urząd miasta lub gminy, policję, straż miejską lub gminną. Widząc ranne zwierzę, także trzeba powiadomić kogoś, kto zapewni mu pomoc. Najczęściej na miejsce wzywany jest lekarz weterynarii, który ma podpisaną umowę z samorządem.
W przypadku ptaków Ośrodek Puchacz jest najlepszym rozwiązaniem, bo niejeden odzyskał tam siły i zdrowie, wracając do pełnej sprawności. Kontakt: 530 321 604. Warto zapisać ten numer.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I Pan kierowca jedzie i robi fotki telefonem w czasie jazdy. Pięknie
I Pan kierowca jedzie i robi fotki telefonem w czasie jazdy. Pięknie