Strażacy w pełnej gotowości. Zagrożenia powodziowego jeszcze nie ma, ale jeśli deszcz nie przestanie padać, sytuacja może zrobić się groźna. Prognozy mówią o ulewach i burzach.
W powiecie dębickim deszcz pada od wczorajszego wieczora. Chwilami opady są bardzo intensywne.
Dziś rano do interwencji związanych z rzęsistym deszczem strażacy wyjeżdżali tylko dwa razy. Ale rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Dębicy bryg. Jacek Pawłowski podkreśla, że w najbliższych godzinach takich zgłoszeń spodziewają się więcej.
- Jesteśmy gotowi do akcji zawsze, 24 godziny na dobę – podkreśla.
Obydwa zdarzenia, do których wyjeżdżali strażacy, związane były z woda przybierająca w pobliżu szkół: w Jodłowej i Bielowach. W pierwszej miejscowości wezbrana woda w rzece wylewała w kierunku budynku, w drugiej konieczne było oczyszczenie rowu, zatkanego przez spiętrzone gałęzie.
- Sytuacja została opanowana – mówi rzecznik Pawłowski.
Prognozy przewidują, że jeśli nawet pogoda się poprawi, to nie na długo.
- Opady deszczu będą stopniowo słabnąć, w ciągu dwóch godzin spodziewane są przejaśnienia, ale w dalszej części dnia nadal ryzyko przelotnych intensywnych opadów i burz- przewiduje Mateusz Lewartowski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja nie wiem, skąd takie parcie do siania paniki. Zagrożenie powodziowe? Skąd? Wszędzie sucho, deszczu od dawna nie było i co? Popada troszkę mocniej przez godzinę i już panikujecie? Trochę to śmieszne. Przynajmniej połowa podtopień w takiej sytuacji, to zapchane studzienki, które nie odprowadzają wody.
Ja nie wiem, skąd takie parcie do siania paniki. Zagrożenie powodziowe? Skąd? Wszędzie sucho, deszczu od dawna nie było i co? Popada troszkę mocniej przez godzinę i już panikujecie? Trochę to śmieszne. Przynajmniej połowa podtopień w takiej sytuacji, to zapchane studzienki, które nie odprowadzają wody.