Było przed godziną 14, w środę 14 kwietnia. Droga powiatowa pomiędzy Dębicą, a Braciejową. W kierunku tej drugiej miejscowości jechała toyota rav4.
W pewnym momencie z przeciwnego kierunku nadjechał czarny pojazd. Zjechał na pas, którym poruszała się toyota. Doszło do zderzenia. Kierowca ciemnego samochodu nie zamierzał jednak w jakikolwiek sposób załatwić sprawy i odjechał z miejsca zdarzenia. Kierujący toyotą wezwał policję. Mundurowi natychmiast rozpoczęli poszukiwanie uszkodzonego pojazdu. I udało się, tyle tylko, że w środku nikogo nie było.
- Samochód został porzucony przez kierującego. Policjanci szybko dotarli pod adres, gdzie mieszka - mówi podinsp. Waldemar Mytkoś, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Okazało się, że sprawcą zdarzenia był 23-letni mieszkaniec powiatu dębickiego, który w chwili zatrzymania wydmuchał 2,56 promila alkoholu. W trakcie sprawdzania mężczyzny w systemie okazało się, że nie posiada prawa jazdy. Odpowie on teraz przed sądem za spowodowanie kolizji i ucieczkę z miejsca zdarzenia, jak również prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu. Na szczęście kierujący toyotą nie odniósł żadnych obrażeń.
Czytaj także: Uniemożliwił dalszą jazdę nietrzeźwemu