Niektórych może to zaskoczyć, ale podczas głosowań w Radzie UE w sprawie przyjęcia tzw. paktu migracyjnego kilka dni temu przedstawiciele rządów D. Tuska i V. Orbana zgodnie zagłosowali przeciwko. Niewiele to jednak zmieniło, bo pakt został przyjęty. Jak to możliwe, skoro w 2016 r. ustalono, że głosowanie w tej sprawie odbędzie się przy wykorzystaniu jednomyślności?
Kilka dni temu na posiedzeniu Rady Unii Europejskiej odbyły się finalne głosowania w sprawie tzw. paktu migracyjnego, czyli 10 różnych dokumentów, które mają na nowo uregulować zasady postępowania z migrantami. Zawarto tam m.in. mechanizm solidarności polegający na tym, że dane państwo przyjmuje określoną ilość migrantów albo płaci 20 000 euro za każdą osobę. Teoretycznie przewidziano możliwość odstępstw, ale będą one w gestii unijnych organów i dość uznaniowe, co pokazuje też praktyka wobec Krajowego Planu Odbudowy (nie zmieniło się nic w naszym prawie ale sama zmiana rządu w Polsce zadowoliła Komisję Europejską). Mamy więc tam zasadę - przyjmujesz migrantów albo płacisz.
Podczas wspomnianego posiedzenia Rady UE pakt migracyjny poddano pod głosowanie i został przyjęty - wejdzie w życie w 2026 r. Wszystkim jego elementom sprzeciwiły się jedynie rządy D. Tuska (Polska) i V. Orbana (Węgry). Zaskakujące? Dla niektórych może tak - wszak Platforma Obywatelska wiele razy straszyła tandemem Kaczyński-Orban a tu szef PO głosuje ramię w ramię "z tym" Orbanem. Nie dajmy się jednak zmylić - wszak poglądy PO w sprawach migracji są jasne i oczywiste od co najmniej 10 lat - wystarczy odszukać wypowiedzi i stanowisko rządu Ewy Kopacz czy Donalda Tuska jak szefował RE albo postawę polityków ówczesnej opozycji wobec kryzysu na granicy z Białorusią parę lat temu. Cóż więc się wydarzyło? Moim zdaniem to zwykła wyborcza kalkulacja obliczona na zbliżające się wybory do PE - wśród Polaków kwestia migrantów jest zagadnieniem znaczącym i lepiej nie drażnić elektoratu, zwłaszcza że pakt i tak przyjęto mimo sprzeciwu m.in. Polski.
Jak to możliwe skoro kluczowe unijne decyzje mają zapadać jednomyślnie? Co więcej, w 2016 r. m.in. na wniosek Polski postanowiono, że i ta sprawa będzie głosowana w oparciu o ten mechanizm. Stało się jednak inaczej, bo w toku prac legislacyjnych szukano kruczków prawnych, które pozwoliłyby na odejście od tej zasady. Swego rodzaju sprawdzianem dla D. Tuska będzie teraz to, czy skieruje pakt migracyjny do TSUE skoro zasadę jednomyślności - wbrew traktatom - pominięto.
I tu dochodzimy do kwestii fundamentalnej w kontekście czerwcowych wyborów. Wiemy bowiem, że bardzo głośno postulowane i przegłosowane na forum PE są projekty zmian unijnych traktatów, gdzie zasada jednomyślności miałby przestać obowiązywać w tak ważnych sprawach jak podatki, polityka zagraniczna, klimat itd. Czyli mimo sprzeciwu np. Polski pewne rozwiązania i tak będą nas obowiązywać, jeśli pozostali członkowie UE to poprą.
Projekt zmian traktatów unijnych zyskał póki co poparcie europejskich grup politycznych, do których należą PO, Lewica, PSL czy PL2050 choć polscy europosłowie z tych grup głosowali różnie. Frakcja, gdzie działa PiS - Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy nie poparła tych propozycji.
Decydując komu udzielimy poparcia w wyborach do Parlamentu Europejskiego kierujmy się więc tym, jak dane ugrupowanie czy kandydat zapatrują się na istotne kwestie polityki europejskiej.
grafika europa.eu
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przewodniczący daj sobie pan z tym spokój. W nocy dalej jest ciemno jak wiadomo, a przecież już jasno całą noc miało być.
Gwarantuję Panu, że jeśli damy sobie spokój i odpuścimy świadome decyzje 9 czerwca, to nie damy sobie potem spokoju wobec tego, co zostanie w instytucjach unijnych wymyślone "za nas".
W sprawach migracyjnych na początku powinniśmy rozwiać wszystkie wątpliwości związane z aferą wizową. Pakt migracyjny - Polska nie będzie płacić kar do UE ponieważ udzieliliśmy azylu wystarczająco dużej liczbie obywateli Ukrainy. A więc o co chodzi w tym artykule? Czyżby zwykła zagrywka wyborcza? Może tytuł artykułu powinien być: Głosuj na migranta Obajtka? Bo jakoś tak D.O. migruje do nas z sąsiedniego województwa.
Jedno nie wyklucza drugiego, szczególnie że o dalszych losach unijnej polityki migracyjnej i jej wpływie na Polskę zdecydujemy właśnie 9 czerwca. I nie, nie chodzi tu o promocję konkretnego kandydata, bo na liście z D. Obajtkiem jest sporo innych wartych głosu osób :) A co do tego, że nie będziemy płacić za migrantów, to nie wierzyłbym zbytnio w słowa D. Tuska et consortes, bo niestety mechanizm w pakcie jest uznaniowy - KE oceni czy zwolni dany kraj z "obowiązku alimentacyjnego" czy też nie biorąc pod uwagę tzw. presję migracyjną. Może ale nie musi. Coś jak z KPO - "swoim" dadzą, "tym drugim" nie - bez oglądania się na kamienie milowe czy inne kryteria.
Panie Kisiel Pan wierzy w tą ściemę, że nie przyjmiemy "inżynierów i lekarzy" z Afryki , bo mamy Ukraińców. Pogadamy za , dwa lata jak będziemy mieć ich za sąsiadów a nasze kobiety tak jak Niemki bedą bały się wyjść na ulicę. Ja Pan tak chce Panie Kisiel to nich Pan głosuje na peowców i ich koalicjantów.
Bardzo dobry artykuł. Niestety do tefałeniarzy to nie dotrze. Ale próbować trzeba. Oni myślą, że nas to jako kraju nie dotyczy, tak samo jak Zielony Ład i Dyrektywa Mieszkaniowa. Proponuję Panu, żeby właśnie Dyrektywa Miszkaniowa i gigantyczne koszty jakie na nas spadną, była tematem kolejnego, pańskiego artykułu na blogu
pan to z wykształcenia informatyk, czy ekspert od unii :P
Przewodniczący daj sobie pan z tym spokój. W nocy dalej jest ciemno jak wiadomo, a przecież już jasno całą noc miało być.
Gwarantuję Panu, że jeśli damy sobie spokój i odpuścimy świadome decyzje 9 czerwca, to nie damy sobie potem spokoju wobec tego, co zostanie w instytucjach unijnych wymyślone "za nas".
W sprawach migracyjnych na początku powinniśmy rozwiać wszystkie wątpliwości związane z aferą wizową. Pakt migracyjny - Polska nie będzie płacić kar do UE ponieważ udzieliliśmy azylu wystarczająco dużej liczbie obywateli Ukrainy. A więc o co chodzi w tym artykule? Czyżby zwykła zagrywka wyborcza? Może tytuł artykułu powinien być: Głosuj na migranta Obajtka? Bo jakoś tak D.O. migruje do nas z sąsiedniego województwa.