Reklama

Trener wyleciał z boiska. Stal wydała oświadczenie - wideo

10/10/2019 21:15

- Stal Rzeszów stanowczo potępia toksyczne i oburzające rasistowskie zachowania kibiców klubu Resovia Rzeszów oraz trenera jednego z podkarpackich klubów wobec naszego 14-letniego zawodnika - czytamy we wstępie oświadczenia rzeszowskiego klubu. W dalszej części dowiadujemy się, że chodzi o jednego z trenerów DAP Dębica.

Jak możemy przeczytać w internecie Wesley Omuru to młody piłkarz, rocznik 2005. Jego matka jest Polką, ojciec pochodzi z Nigerii. W piłkę nożną mały Wesley zaczął grać w pierwszej klasie szkoły podstawowej w Stalowej Woli. Tam wypatrzyli go skauci ze Stali Rzeszów.

"Klub wyraża zdegustowanie i jednoznacznie potępia zachowania, jakie miały miejsce podczas meczów naszej drużyny juniora młodszego, w ramach rozgrywek B1 Junior Młodszy "gr. A" Grupa 1 przeciwko Resovii Rzeszów i DAP Dębica. Jesteśmy przerażeni tym, co spotyka naszego zawodnika Wesleya Omuru ze strony niektórych osób, (w tym rodziców pojawiających się w roli kibiców na meczach juniorów Resovii Rzeszów i trenera klubu z Dębicy).

Reklama

Inicjowanie rasistowskich i wulgarnych zwrotów w stosunku do kogokolwiek jest poniżej jakiejkolwiek krytyki, a kierowanie ich wobec dzieci, należy do spraw, które należy szczególnie twardo piętnować i eliminować.

Film po środowym zwycięstwie Stali nad gośćmi z Dębicy pokazuje jak trener w sposób niegodny wychowawcy młodzieży wyraża się o 14-letnim zawodniku naszego klubu Wesley’u Omuru (rocznik 2005)." - czytamy w oświadczeniu Stali Rzeszów.

Działacze tej drużyny przekonują, że do podobnej sytuacji miało dojść już podczas wcześniejszego meczu pomiędzy Stalą a DAPem, kiedy Wesley Omuru został zwyzywany przez jednego z zawodników dębickiej drużyny.

Reklama

- Sędzia tego nie usłyszał i nie odnotował w protokole. Po incydencie w derbowym pojedynku z Resovią Rzeszów, kiedy podobnego zachowania dopuścił się jeden z rodziców kibicujących drużynie naszego lokalnego rywala i jego późniejszej refleksji, sądziliśmy, że takie rzeczy już nie będą miały miejsca. Dziś jesteśmy jednak zdania, że skoro rozmowy nie wystarczą, to jedyną szansą na właściwą refleksję jest zgłoszenie tych zachowań odpowiednim służbom i PZPN-owi. - wyjaśniają rzeszowscy działacze.

Incydent z drugiego meczu z DAP Dębica sędzia już w protokole opisał.

Reklama

- W 92. minucie meczu trener drużyny gości krzyknął, w sytuacji, w której był spalony "spalił czarny", należy podkreślić, że na meczu przebywał zawodnik czarnoskóry drużyny Stali Rzeszów Omuru Wesley. Stwierdziłem, że jest to niewłaściwe zachowanie w stosunku do zawodnika Omuru Wesley, czego konsekwencją była czerwona kartka dla trenera oraz usunięcie go z ławki rezerwowych. Trener tłumaczył, że nie chciał obrazić zawodnika, a słowa te mu się wymsknęły. Po meczu przeprosił zawodnika, o czym powiadomił nas po zawodach" - napisał w protokole pomeczowym sędzia.

Sprawę opisał także portal weszło.com. Tam autor tekstu twierdzi - wbrew temu, co napisał sędzia w protokole - że trener DAP miał krzyknąć "spalił czarnuch". Temu stanowczo zaprzecza jeden z działaczy dębickiego klubu Grzegorz Cyboroń. Zapewnia, że nie ma zamiaru nikogo tłumaczyć, czy bronić. Nie zgadza się jednak na takie przedstawianie sprawy.

Reklama

- Wiem, że nie powinno się to zdarzyć, ale to jest mecz, emocje. Zwłaszcza, że był to mecz barażowy o wejście do Centralnej Ligi Juniorów. Nasz trener bardzo tego żałuje, jest mu przykro i przeprosił. Nigdy więcej się to nie zdarzy. Czekamy teraz na decyzję związku - mówi Grzegorz Cyboroń.  

Poniżej nagranie z meczu, na którym zarejestrowana została cała sytuacja.

 

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama