O godzinie 7 rano ponad siedemdziesięciu uczestników stanęło na starcie Dębickiego Biegu 12-godzinnego. Wśród kobiet najlepiej spisała się Urszula Namiota, a wśród mężczyzn Oleksandr Kovalyk.
Trasa biegu wiodła alejkami parku Skarbek-Borowskiego. Jedno okrążenie wynosiło 1 120 m, a uczestnik, który chciał otrzymać pamiątkowy medal musiał pokonać ich trzynaście.
- Z okazji 10. rocznicy klubu zorganizowaliśmy bieg dziesięciogodzinny. A teraz wymyśliliśmy, że z okazji 13. rocznicy trzeba przebiec trzynaście okrążeń - mówi Anna Puzio z Dębickiego Klubu Biegacza Maratończyk.
To właśnie ten klub zaprosił biegaczy do wspólnej rywalizacji. Choć byli i tacy, którzy pracowali od wczesnych godzin rannych. Na kilka godzin przed tym, jak burmistrz Dębicy Mariusz Szewczyk dał sygnał do startu wiele osób przygotowywało wszystko, żeby o godz. 7 trasa była taka, jak należy. Sporo osób pomagało także później, kiedy zawodnicy pokonywali kolejne kilometry, a oni dbali, by biegaczom nie zabrakło napojów i jedzenia. Wszyscy robili to za darmo.
Przed godziną 19 kilkunastu biegaczy nadal walczyło z czasem i ze zmęczeniem. Choć po upłynięciu dwunastej godziny biegu żaden z nich nie wyglądał na wycieńczonego, a z ich twarzy nie znikały uśmiechy. Wyniki wielu zawodników robią ogromne wrażenie. Wśród kobiet najlepiej zaprezentowała się zawodniczka dębickiego Maratończyka Urszula Namiota, która pomiędzy godziną 7 a 19 pokonała 93,48 km. Drugi wynik wywalczyła Anetta Szura (Rzeszów) - 90,06 km, a trzeci Agnieszka Woźniak (O co biega) - 84,36 km. Tuż za podium znalazła się Katarzyna Gawle (Maratończyk Dębica) - 70,68 km.
Czterech mężczyzn przekroczyło barierę 100 km w dwanaście godzin. Najdłuższy dystans w tym czasie pokonał Oleksandr Kovalyk (Kraków) - 124,26 km, drugi był Witold Pyc (KS Ryglice) - 112,86 km, a trzeci Piotr Zawitkowki (Piękne i Brodacze) - 107,16 km. Czwarte miejsce wywalczył Robert Zaborowski (Maratończyk Dębica) z wynikiem 103,74 km.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze