A jeśli nawet nie całego miasta, to przynajmniej pilzneńskiego sportu.
Tak przynajmniej marzy się radnemu Jerzemu Curyle, który przez ostatni rok nadzorował prace remontowe na stadionie Legionu Pilzno.
- Trzeba przyznać, że rzeczywiście pilnował tego. Naprawdę mu zależało, żeby nasz stadion wyglądał jak trzeba. Jako klub możemy mu tylko podziękować. Podobnie jak miastu za sfinansowanie remontu - mówi Marcin Kudłacz, prezes Legionu Pilzno.
Urząd na poprawę estetyki obiektu mieszczącego się przy ul. Legionów przeznaczył 70 000 zł. Wiele napraw udało się wykonać prawie bez kosztów.
- Ta buda była przecież cała zdezelowana. No to dałem im blachy, połatali to, pomalowali i teraz jakoś wygląda - zauważa Jerzy Curyło wskazując na kasę biletową przy wejściu.
Najważniejsza jest jednak trybuna, która nabrała właściwego wyglądu. Została odmalowana, od boiska nie oddziela jej już stara siatka, ale panele ogrodzeniowe.
- Dach był malowany z rusztowania. Zresztą wszystko tu jest odmalowane, a każde krzesełko odkręcone i wyczyszczone - mówi radny, pokazując prace wykonane w ciągu ostatniego roku.
Przekonuje, że stadion Legionu powinien być wizytówką sportowego Pilzna. W końcu korzysta z niego blisko 200 starszych i młodszych piłkarzy.
- Jak się uda to w przyszłym roku jeszcze poszerzymy stadion, bo teraz jest za wąski. Nie będzie z tym problemu, bo sąsiadujące działki należą do gminy - zauważa.
Marcin Kudłacz potwierdza, że takie plany są, ale nie liczy, że w życie uda się je wprowadzić już w przyszłym roku.
- Na przyszły rok mamy obiecane przez panią burmistrz, że wykonany zostanie projekt powiększenia boiska, budowy oświetlenia, nawodnienia itd. Jak będziemy mieć projekt, to będzie się można starać o pieniądze na to - kończy prezes Legionu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze