Mariusz Szewczyk, burmistrz Dębicy nie zarejestrował własnego komitetu wyborczego, jak to zrobił cztery lata temu. Oznacza to, że albo nie będzie kandydował na trzecią kadencję, albo wystartuje z innego, zarejestrowanego już komitetu.
Sam Mariusz Szewczyk zdaje się rozwiewać wątpliwości.
- Brak rejestracji komitetu nie oznacza braku kandydowania w wyborach na burmistrza - mówi.
To oznacza, że może kandydować z innego komitetu.
- Mam co najmniej dwie propozycje - zapewnia Mariusz Szewczyk
I dodaje, że jest urzędującym burmistrzem, więc o krok wyprzedza swoich kontrkandydatów, nie musi się więc spieszyć. Czas na decyzję ma do 14 marca, kiedy upływa termin rejestracji kandydatów na burmistrza.
- Mam swoją strategię na te wybory i jej się będę trzymał - w odpowiedzi na kolejne pytanie Mariusz Szewczyk rozwiewa wszelkie wątpliwości o to, czy będzie kandydował, czy nie.
Wyjaśnia, że nie działa sam, tylko w zespole ludzi i wspólnie podejmują decyzje.
Brak rejestracji własnego komitetu, a termin na to upłynął wczoraj, oznacza jednak, że Mariusz Szewczyk nie wystawi własnych kandydatów w wyborach do Rady Miejskiej, jak to zrobił cztery lata temu.
Czy burmistrz rozważa start z listy Komitetu Wyborczego Wyborców Wspólnota Ziemi Dębickiej? Mariusz Szewczyk nie chce odpowiedzieć na to pytanie.
Marek Grabowski, pełnomocnik komitetu zawiązanego przez Wspólnotę Ziemi Dębickiej też nie zdradza, kto będzie jego kandydatem na burmistrza. Czy może nim być Mariusz Szewczyk?
- Wszystkie karty są na stole - odpowiada Marek Grabowski.
Jak wyjaśnia, istnieją obecnie 2-3 warianty, wszystkie poważne, ale czy jednym z nich jest kandydowanie z list WZD Mariusza Szewczyka, też nie chce powiedzieć.
- Mamy czas do 14 marca, ale sądzę, że wszystko rozstrzygnie się wcześniej. Podamy to w oficjalnym komunikacie - mówi Marek Grabowski.
Decyzja Wspólnoty może zapaść do końca lutego.
Jak się dowiadujemy nieoficjalnie, rozważany jest też wariant poparcia przez WZD kandydata Prawa i Sprawiedliwości Mateusza Kutrzeby.
Jeśli chodzi o Mariusza Szewczyka, w grę wchodzi także start z list jednego z ogólnopolskich, nie lokalnych komitetów wyborczych. W grę wchodzi oczywiście Suwerenna Polska, z którą to partią burmistrz ma bardzo dobre relacje. A zwłaszcza z byłym wiceministrem sprawiedliwości Marcinem Warchołem.
Według nieoficjalnych informacji burmistrz w skrajnym przypadku, jeśli nie dogada się z żadnym komitetem, rozważa wycofanie się z wyborów. Albo jeśli się dogada, bo rozmawia także z liderami Prawa i Sprawiedliwości w Dębicy. Jak się dowiadujemy nieoficjalnie, gdyby się porozumieli, Mariusz Szewczyk miałby wycofać się z wyborów w zamian za stanowisko prezesa jednej ze spółek komunalnych lub w administracji samorządowej województwa podkarpackiego.
W Dębicy zarejestrowanych zostało pięć komitetów:
Każdy z nich może wystawić swego kandydata w wyborach. Do tego kandydatów wystawią ogólnopolskie komitety: Prawo i Sprawiedliwość i Koalicja Obywatelska. Niewykluczone, że zrobią to także Solidarna Polska i Konfederacja. Oznacza to, że w wyborach na burmistrza Dębicy może wystartować nawet dziewięciu pretendentów.
Na pewno nie wystawią ich Trzecia Droga i Sojusz Lewicy Demokratycznej, które do wyborów na radnych w Dębicy startują z list Koalicji Obywatelskiej i będą popierały wspólnego kandydata na burmistrza.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kutrzebę? Czyś Pan do reszty zgłupiał? A co ten człowiek z czysto politycznego nadania potrafi poza siedzeniem na stołku, na który go partia pcha?
Ten Pan jest świadomy chyba, że nie ma szans i szuka sobie miejsca poza Ratuszem. Może gdzieś go przygarną?
Zwykle taką przechowalnią jest WUP w Rzeszowie, gdzie ci z politycznego nadania lądują jako wicedyrektorzy. Przecież to jest tak śmieszne, że aż żałosne, bo i kutrzeba i szewczyk tam byli.
tyle lat czekaliśmy na dobrą decyzję burmistrza i w końcu przyszła.... warto było czekać, ale żeby tyle lat !!!
Pan Marek Grabowski nie będzie kandydować ? - chciałabym na niego głosować.
a kto to jest Grabowski, chyba kpisz!
Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo, w procesie o ochronę dóbr osobistych jakie Prawo i Sprawiedliwość wytoczyło lokalnemu dziennikarzowi Jarosławowi Mazankowi. Ugrupowaniu Jarosława Kaczyńskiego nie spodobało się, że dziennikarz nazwał jego partię faszystowską.
najważniejsze żeby w reszcie przewietrzyć ten urząd .... w większości są tam porządni ludzie ale na samej górze .... ale ekipa Mariusza to już po prostu żenada ....
Niestety Szewczyk chyba nie ma szans. Zarządzenie miastem jest przeciętne. Zobaczymy jakich będziemy mieli kandydatów, ale na pewno na Szewczyka jak i na Kutrzebę nie zagłosuję. Jeden robi karierę polityczną, a drugi raczej nie zasługuje na reelekcję.
Układy ,układziki , negocjacje. I to wszystko dla dobra mieszkańców....naprawdę słabo
Przyjeżdżam od wielu lat do Dębicy i patrzę na upadek i degradację tego miasta . To już nawet nie Polska C tylko D. Widać to miasto zasługuje na bycie więcej niż prowincjonalnym z@dupiem .Tak macie jak wybieracie .Szewczyk i jemu podobni to śmiech na sali.
Na pewno "wybierzemy" lepiej ale i tak będziemy narzekać i szkalować kolejnego burmistrza. Jak mówi przysłowie "Jeszcze się taki nie narodził co by wszystkim dogodził".
Na pewno "wybierzemy" lepiej ale i tak będziemy narzekać i szkalować kolejnego burmistrza. Jak mówi przysłowie "Jeszcze się taki nie narodził co by wszystkim dogodził".
... a jaka to różnica z jakiej PARTII Szewczuk wystartuje ... było PSL, PO, stowarzyszenia lokalne, Gowin i Ziobro a wszystko pod egidą Braterstwa Rycerzy Kolumba ..... na prawdę cudny dorobek polityczny i kręgosłup moralny ..... ja na pewno NIE ZAGŁOSUJĘ ZA bo mimo zmiany skóry to cały czas ten sam człowiek ... a efekty to chyba każdy z nas widzi ... pytanko sprawdzające .... kto z WAS nie wjechał ostatnio w dziurę na terenie Dębicy ???
Kutrzebę? Czyś Pan do reszty zgłupiał? A co ten człowiek z czysto politycznego nadania potrafi poza siedzeniem na stołku, na który go partia pcha?
Ten Pan jest świadomy chyba, że nie ma szans i szuka sobie miejsca poza Ratuszem. Może gdzieś go przygarną?
Zwykle taką przechowalnią jest WUP w Rzeszowie, gdzie ci z politycznego nadania lądują jako wicedyrektorzy. Przecież to jest tak śmieszne, że aż żałosne, bo i kutrzeba i szewczyk tam byli.