Mieliśmy w historii dębickiej samorządności konkursy na burmistrza Dębicy. Ale otwartego naboru kandydatów na radnego jeszcze nie. Teraz się to zmieniło. Każdy się może zgłosić, ale mile widziane są osoby, które do tej pory nie zasiadały w Radzie Miejskiej.
Nabór ogłosił Paweł Wolicki, który z Komitetu Wyborczego Wyborców Dębica Miasto Otwarte, będzie ubiegał się o funkcję burmistrza. Komitet wystawi też listy kandydatów na radnych i właśnie na nich ogłosił nabór.
- Każdy mieszkaniec otrzymuje możliwość zgłoszenia się i zaangażowania w sprawy tego miasta - mówi Paweł Wolicki.
Skąd taki pomysł? Jak tłumaczy, chce słuchać ludzi, bo mają świetne pomysły. Po drugie to lekcja demokracji samorządowej.
Oferta skierowana jest do ludzi, którzy nie tylko narzekają, ale chcą działać i mają pomysły na poprawę warunków życia mieszkańców Dębicy. Mają reprezentować mieszkańców, a nie partie polityczne.
Jak czytamy w ogłoszeniu o naborze, oferta nie jest skierowana do wszystkich. Nie dotyczy na przykład osób, które są zadowolone z obecnej sytuacji w mieście. Albo nie chcą rozwoju Dębicy. Nie są dobrze widziani też ci, którzy wolną narzekać, niż działać.
Paweł Wolicki i jego komitet precyzują warunki pracy w Radzie Miejskiej. To wynagrodzenie (dieta) od 1 000 do 1 700 zł, z zastrzeżeniem, że nie powinno być ono jedynym powodem zgłoszenia się kandydata. Czas pracy od 1 do 3 dni w miesiącu, ale chętni będą mogli pracować częściej. Tyle że bez zmiany wynagrodzenia.
Co Paweł Wolicki oferuje dodatkowo? Między innymi możliwość bezpłatnych szkoleń z zakresu prawa samorządowego, czy z zakresu rozwoju osobistego. A także pracę w ciekawym zespole ludzi.
Jako istotną określona jest wiadomość, że kandydowanie w wyborach z komitetu Dębica Miasto Otwarte nie jest związane z żadną partią polityczną, ani innym komitetem, który ma już swoich radnych w Radzie Miejskiej.
Paweł Wolicki burmistrzem Dębicy był w latach 2006-2010 i 2010-2014. W pierwszej kadencji kandydował z listy Prawa i Sprawiedliwości, w drugiej z listy własnego komitetu. W roku 2014 nie ubiegał się o trzecią kadencję.
Pracował potem w Urzędzie Gminy Dębica, był też prezesem spółki komunalnej Uzdrowisko Latoszyn-Zdrój. W ostatnim latach pracował w spółce PGE Dystrybucja w Rzeszowie.
Więcej w najnowszym wydaniu tygodnika Obserwator Lokalny.
Czytaj także:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie wiem nawet bardzo jak to skomentować. Dla mnie z tego artykułu wyłania się obraz człowieka zupełnie bez zaplecza który coś by chciał zrobić ale nie wie jak
Może chce dać szansę ludziom którzy mają pomysły a nie koniecznie znajomości i powiązania partyjne? Ja uważam, że pomysł super możliwość szczególnie dla młodych. Życzę powodzenia.
Bardzo mi się taki pomysł podoba, bo rozbija dotychczasowy układ i pozwoli się wykazać młodszym ludziom, a dotychczasowi "radzący" w znakomitej większości do wymiany, bo jak radzą i jak to miasto funkcjonuje, to widać aż za bardzo...
To nie ma ekipy tylko jej dopiero szuka?
Ekipa pewnie by się znalazła, znajomych od groma ten Pan ma, tylko w większości już działają od lat ze skutkiem widocznym gołym okiem. Ja to rozumiem, że chodzi o postawienie na nowych ludzi bez powiązań i zobowiązań względem Tychy którzy rządzą od lat.
w wymaganiach dla kandydatów na radnych, dodać jeszcze żeby nie byli spadochroniarzami którzy kiedyś mieszkali w Dębicy lub jej okolicach a dzisiaj mieszkają w innych miastach i tam pracują. Tak jak dzisiejsi niektórzy obecni radni. ps. powinni startować na radnych i włodarzy na swoich podwórkach.
Jeżeli robią dobrą robotę, to tylko się cieszyć, że ktoś chce z Krakowa wracać tutaj i się poświęcać, bo ja tę dziurę już spisałem na straty...
Pan Wolicki miał już szansę się wykazać .
Mnie się ten pomysł podoba. Zaprasza każdego kto chce działać, a nie tylko krytykować i narzekać. Duża szansa dla młodych i tych z poza układu. Warto skorzystać z zaproszenia.
Jestem na tak, przynajmniej jasny i czytelny komunikat, za co po co i dla kogo. I szansa dla tych co z poza starych układów. Myślę ze warto spróbować.
Wolicki spadł z księżyca i jest spoza układów, w Latoszynie to znalazł się bo nie było lepszego kandydata ?
Miałem na myśli nie byłogo burmistrza a szanse dla kandydatów na nowych a szczegolnie młodych radnych którzy do tej pory nie mieli szansy startować.
Nie wiem nawet bardzo jak to skomentować. Dla mnie z tego artykułu wyłania się obraz człowieka zupełnie bez zaplecza który coś by chciał zrobić ale nie wie jak
Może chce dać szansę ludziom którzy mają pomysły a nie koniecznie znajomości i powiązania partyjne? Ja uważam, że pomysł super możliwość szczególnie dla młodych. Życzę powodzenia.
Bardzo mi się taki pomysł podoba, bo rozbija dotychczasowy układ i pozwoli się wykazać młodszym ludziom, a dotychczasowi "radzący" w znakomitej większości do wymiany, bo jak radzą i jak to miasto funkcjonuje, to widać aż za bardzo...