Na kierowców, którzy drogami gminnymi lub powiatowymi dojeżdżają do wojewódzkiej 985 Dębica - Mielec, czeka nie lada wyzwanie. Ale też pułapka.
- Byłem świadkiem, jak pani jadący z dzieckiem wyjeżdżała z ulicy Przemysłowej w Dębicy i omal nie wjechał w nią inny samochód. Doszłoby do tragedii przez to, że ktoś nie wykosił trawy na poboczach - mówi dzwoniący do redakcji mężczyzna.
Twierdzi, że sprawę próbował zgłosić do straży miejskiej i na policję, ale wszędzie słyszał, że to nie oni za to odpowiadają. Dlatego też postanowił zadzwonić do naszej redakcji.
Kiedy z nim rozmawiałem, przekazałem mu informację, że za utrzymanie tej drogi i jej poboczy odpowiedzialny jest Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich w Rzeszowie. Dlatego to z tą instytucją natychmiast się skontaktowałem
Rozmawiałem z rzecznikiem prasowym Joanną Szaratą. Ta po rozeznaniu tematu oddzwoniła do mnie z informacją, że koszenie poboczy rozpoczęło się w środę 31 maja i że już tego dnia trawa miała zostać usunięta przede wszystkim z rejonów skrzyżowań.
Jako że sam jeżdżę tędy do pracy, odpowiedziałem jej, że na pewno nie jest to zgodne z prawdą. Bo w czwartek rano wysoka trawa nawet nie była ruszona. W drodze powrotnej wieczorem zauważalny był ślad po koszeniu szerokości około metra.
Ilustracją do tego artykułu jest zdjęcie zrobienie przeze mnie dziś, czyli w piątek rano w Pustkowie. Jak widać trawa nadal zdecydowanie ogranicza widoczność przy wyjeździe z drogi podporządkowanej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
w zimie problem ze śniegiem , w lecie z trawą ... drogowcy zawsze mają ciężko...
Jakie to fajne. Dzwonił na policję, do straży miejskiej, do gazety i w końcu do wykonawcy. Podziwiać determinację obywatelską. A pozostali wszyscy cacy.
sprawa z trawa jest glebsza pis posluchal naukowcow ze koszenie traw ma negatywny wplyw na srodowoisko i centrala w rzeszowie teraz nie bedzie kosic a my kierowcy mamy ginac na drgach przez slaba widocznosc taki kolejny bubel pisu
Jak.pisu?? jak tu po rządzi ...
Bardzo często wyjeżdżam z Przemysłowej na Sandomierską w kierunku Mielca Wyjazd z powodu wysokiej trawy to " rosyjska ruletka"
Tak samo jest z wyjazdem z Mościckiego na Świętosława koło energetyka. Nie jest to droga wojewódzka .
Trawa to nic .osiedlowe drogi wołają o pomstę do nieba.dziury zasypywane jakimś piachem albo kamykami.asfalt to pewnie będzie w przyszłym życiu.obiecywanki cacanki a głupiemu radość.
w zimie problem ze śniegiem , w lecie z trawą ... drogowcy zawsze mają ciężko...
Jakie to fajne. Dzwonił na policję, do straży miejskiej, do gazety i w końcu do wykonawcy. Podziwiać determinację obywatelską. A pozostali wszyscy cacy.
sprawa z trawa jest glebsza pis posluchal naukowcow ze koszenie traw ma negatywny wplyw na srodowoisko i centrala w rzeszowie teraz nie bedzie kosic a my kierowcy mamy ginac na drgach przez slaba widocznosc taki kolejny bubel pisu