Kojec, kraty i samotność przerażają małego Pako. W schronisku czuje się niepewnie i całym sobą prosi, by zabrać go do domu.
Do schroniska w Podgrodziu trafił pod koniec października. Został przywieziony z Gumnisk. Nie wiadomo, czy się zgubił, czy ktoś go wyrzucił. Te kilka tygodni w kojcu okazało się dla niego bardzo trudnym czasem.
- Nie jest mu tutaj łatwo. Nie czuje się pewnie, choć i tak jest o niebo lepiej, niż kiedy do nas trafił – mówi Irena Nowak, prezeska Fundacji Psi Azylek Zwierzęta w Potrzebie.
Pako to niewielki, spokojny, wrażliwy pies. Nie wykazuje cienia agresji do ludzi, ani do innych psów. Miły i bardzo ładny, z pięknymi brązowymi oczami. Niestety, schroniskowa rzeczywistość bardzo mu nie służy, jest niepewny siebie i pogubiony, choć wolontariusze próbują do niego dotrzeć i sprawić, by w pełni otworzył się na otoczenie.
- Pako potrzebuje spokojnego, cierpliwego domu, w którym będzie mógł poczuć się bezpiecznie. Odwdzięczy się psią wiernością i miłością. Czy ktoś wypatrzy tego małego psiaka i podaruje mu dobre życie? Ten piesek na to zasługuje – dodaje Irena Nowak.
Kontakt w sprawie adopcji pod numerem telefonu: 881 639 458.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze