Dwie godziny temu włodarze federacji FAME MMA ogłosili kolejną walkę Szeliego, czyli pochodzącego z Dębicy Piotra Szeligi. 3 lutego w krakowskiej Tauron Arenie jego przeciwnikiem będzie Marcin "Polish Zombie" Wrzosek.
Marcin Wrzosek to międzynarodowy mistrz KSW w wadze piórkowej (w latach 2016-2017). Walczył również w takich federacjach jak FEN, PLMMA, Cage Warrior i Wotore, a ostatnio oglądać go można było na freak fightowych galach: FAME MMA i Prime Show MMA. Był pierwszym Polakiem w historii, który wziął udział w amerykańskim reality show The Ultimate Fighter. Jest posiadaczem brązowego pasa brazylijskiego jiu-jitsu.
W pojedynku z Piotrem Szeligą nie będzie jednak mógł wykorzystać parterowych umiejętności, bowiem panowie w oktagonie zmierzą się w formule K-1 w małych rękawicach. Kontrakt obejmuje 3 rundy po 3 minuty.
- Bardzo trudno jest powstrzymać człowieka, który wierzy. A ja wierzę i to bardzo mocno! I wy również nie pozwólcie niepewności, żeby znowu was dopadła! Pochodzę z Dębicy i wiem jak to brzmi... Wchodziłem oknami, gdy zamykali drzwi! Kolejny bardzo mocny przeciwnik i kolejna emocjonująca walka! To Wam gwarantuje, zresztą Wy wiecie. Lekcje po ostatniej odrabiam cały czas! A sprawdzian będzie 3 lutego w Krakowie! - napisał Szeli na Instagramie.
Piotr Szeliga debiutował w czerwcu 2020 roku na gali FEN 28 wygrywając przez techniczny nokaut z "Młodym Pudzianem" czyli Krystianem Pudzianowskim.
W tym samym roku przeszedł do FAME MMA i w listopadzie na gali FAME 8 zmierzył się z Piotrem "Bestią" Piechowiakiem. Ten pojedynek nie poszedł jednak po myśli dębiczanina. W trzeciej rundzie Bestia duszeniem zza pleców zmusił go do poddania się.
Na to by jego ręka powędrowała w górę w geście zwycięstwa musiał czekać do października 2021 roku. Wtedy właśnie na gali FAME 11 znokautował Krzysztofa Ferenca, znanego również jako Wujaszek Fericze. Ich pojedynek trwał dokładnie 2 minuty i 26 sekund, a przeciwnik Piotra Szeligi został z oktagonu zniesiony na noszach.
O tym jaką siłę ma cios Szeliego przekonał się również Gabriel ”Arab” Al-Sulwim, z którym skrzyżował rękawice na FAME 13 w marcu tego roku. Pojedynek ten, podobnie jak planowany z Marcinem Wrzoskiem, odbywał się w formule K-1 w małych rękawicach. Choć pierwsza runda odbywała się pod dyktando Araba, to po minucie i ośmiu sekundach po rozpoczęciu drugiej Piotr Szeliga wyprowadził potężnego prawego sierpowego, który zmiótł jego przeciwnika z powierzchni ziemi.
W walce, która odbyła się w maju tego roku na gali FAME 14 nikt nie dawał większych szans Szeliemu. Ten mimo wszystko spróbował swoich sił w pojedynku z nieporównywalnie bardziej doświadczonym Normanem Parke, zawodnikiem takich federacji jak UFC, ACB, BAMMA i mistrzem KSW kategorii lekkiej. Choć walka toczyła się w rzymskiej klatce o wymiarach 3x3 m, to jeszcze pierwsza runda odbywała się na zasadach boksu, a dwie kolejne miały być rozgrywane w MMA. Do trzeciej jednak nie doszło, ponieważ Parke już w drugiej zakończył ten nierówny pojedynek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
to taki sam.miszczunio jak krystianka z mma
powinien zwrocic sie do trenera ciezarow olimpijskich z ropczyc ? on go przygotuje tak jak gabrysie? i katarza
Ja pamietam jak Piotrek w Elspawie pracował
to taki sam.miszczunio jak krystianka z mma
powinien zwrocic sie do trenera ciezarow olimpijskich z ropczyc ? on go przygotuje tak jak gabrysie? i katarza
Ja pamietam jak Piotrek w Elspawie pracował