Drugi raz radni Prawa i Sprawiedliwości podejmą próbę odwołania wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej w Dębicy Szczepana Mroczka. Jednym z zarzutów jest brak współpracy z większością rady. Szczepan Mroczek te zarzuty odpiera i przedstawia swoje argumenty.
Współpraca na linii PiS - Szczepan Mroczek zepsuła się na długo przed tym, jak radny objął funkcję wiceprzewodniczącego. Przed laty wszedł on do Rady Miejskiej w Dębicy właśnie z list PiS. Potem jego drogi z tą partią się rozeszły i nie odbyło się to w miłej atmosferze. Podczas ostatnich wyborów Szczepan Mroczek startował z komitetu burmistrza Mariusza Szewczyka.
Pierwszy wniosek o odwołanie wiceprzewodniczącego radni PiS złożyli w kwietniu ubiegłego roku. O tym, że mają taki zamiar poinformował podczas jednej z sesji szef klubu PiS Andrzej Bal. Ostatecznie do głosowania nad odwołaniem doszło dopiero w lipcu, a Szczepan Mroczek wyszedł z tej sytuacji obronną ręką.
Wtedy uzasadnienie do projektu było bardzo obszerne, tym razem jest inaczej. Choć nie oznacza to, że zarzutów pod adresem wiceprzewodniczącego jest mniej.
- W zakresie merytorycznym należy wskazać, że radny Szczepan Mroczek w ocenie grupy radnych nie potrafi współpracować z większością radnych próbując narzucać swoje zdanie bez poszanowania innych, forsuje wadliwe projekty uchwał i inicjatywy sprzeczne z wolą mieszkańców oraz działa na rzecz destabilizacji prac rady, co dyskwalifikuje go jako osobę współkierującą pracami rady - czytamy w dokumencie.
Dalej czytamy: wnioskodawcy uznają za zasadne, aby wniosek został rozpatrzony przez pełny skład Rady Miejskiej w Dębicy wobec patowej sytuacji podczas sesji Rady Miejskiej w Dębicy w lipcu 2022 r., gdyż atmosfera w Radzie Miejskiej w Dębicy nadal nie jest stabilna i podniesione wówczas argumenty są wciąż aktualne. Odwołanie radnego Szczepana Mroczka powinno przyczynić się do poprawy tego stanu rzeczy.
W ubiegłym roku Szczepan Mroczek nie chciał komentować wniosku o odwołanie. Teraz wiceprzewodniczący mówi wprost, że kolejna próba została podjęta dlatego, że jest on solą w oku Prawa i Sprawiedliwości.
- Krytykuję ich za program Mieszkanie Plus, za kłamstwa Morawieckiego i za wiele innych rzeczy - mówi Szczepan Mroczek.
Dodaje, że jego dawne koleżanki i dawni koledzy z partii nie biorą w ogóle pod uwagę tego, co zrobił dobrego.
- Tylko ciągle ten głupi argument, że nie potrafię współpracować. A ja potrafię współpracować, ale z ludźmi uczciwymi a nie z kłamcami - podkreśla wiceprzewodniczący rady w Dębicy.
Projekt uchwały w sprawie odwołania Szczepana Mroczka trafił do biura rady wczoraj (15 marca) i pojawił się już w materiałach, które otrzymują przed sesją radni. Ta zaplanowana została na środę 22 marca. Czy wiceprzewodniczący może spać spokojnie? Niekoniecznie. W tzw. nowej większości zgrzyty są coraz głośniejsze, co można było zaobserwować m.in. podczas dyskusji nad projektem uchwały dotyczącym Młodzieżowej Rady Miejskiej.
- To będzie próba sił naszej większości i to głosowanie pokaże, jaki w jakim stanie jest koalicja - nie ukrywa Szczepan Mroczek.
To, czy pozostanie na funkcji zależeć może przede wszystkim od trójki radnych. Pierwszym jest przewodniczący Rady Miejskiej Józef Sieradzki, który już wielokrotnie udowadniał, że głosuje tak, jak ma ochotę. I to bez względu na to, czy było to w czasach jego przynależności do PiS, czy teraz, kiedy wspiera - choć nie zawsze - większość zbudowaną wokół burmistrza Mariusza Szewczyka. Dwójka pozostałych to Monika Garduła i Piotr Michoń z klubu Koalicja Obywatelska Ziemi Dębickiej. Wystarczy śledzić ostatnie posiedzenia dębickiej rady, by stwierdzić, że nie jest im po drodze ze Szczepanem Mroczkiem. A może w tzw. nowej większości jest ktoś jeszcze, kto nie zgadza się z wiceprzewodniczącym?
Szczepan Mroczek nie ukrywa podczas rozmowy z nami, że większość skupiona wokół burmistrza Szewczyka nie ma czegoś, co ma PiS. To dyscyplina widoczna choćby podczas głosowań. Ale siłą PiS według wiceprzewodniczącego rady jest coś jeszcze.
- Projekty uchwał, które zgłaszają są dokładnie przemyślane, u nas często tego brakuje - mówi.
Nie da się nie odnieść wrażenia, że chodzi m.in. o złożoną przez Piotra Michonia uchwałę w sprawie powołania Młodzieżowej Rady Miejskiej. To m.in. decyzja Szczepana Mroczka sprawiła, że uchwała odesłana została do prac w komisjach. Słowa wiceprzewodniczącego są kolejnym dowodem na to, że pęknięcia wśród radnych nowej większości są coraz większe. Czy przetrwa ona do najbliższych wyborów samorządowych?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Z tym człowiekiem nie da się współpracować, zwłaszcza będąc uczciwym...
Jakie to ma znaczenie dla ludzi. Skoro PiS nie potrafi się dogadać zarówno w rządzie jak i w samorządzie. PiS jest spokojny wyłącznie godzinę w tygodniu - wtedy, gdy siedzą w kosciele na mszy.
moze byc spokojny aniol zalatwi mu glosowanie ma wprawe 4 razy nie a za nastepnym zgoda
jaki aniol jest na mysli?
to pani M. nie pomogla? ona przeciez wie jak sie sprawy zalatwia? czekam kiedy wyplyna metody jakimi sie posluguje
Ludzie z dębickiego samorządu nie wymagają żadnej krytyki. Te frakcje i ich członkowie pławiący się we własnym sosie urągają wszelkim standardom. Tonął w tej żenadzie a tymczasem miasto i gmina podupada w ruinę i chyba każdy to widzi.
Jemeryt pierwsze i jedyne o czym myśli to że PiS daje. To że w Dębicy o 18 można wyłączyć oświetlenie uliczne nie ma zaznaczenia. To że dzieci rozjechały się nie tyle po świecie a nawet po Polsce, pokazuje do jakiego PADOŁU ten prawicowy schyłek w każdym wydaniu i funkcji doprowadził miasto i cały powiat.
Ktos chyba pomylil ligi to debica a nie warszawa to kuweta a nie piaskownica. Lepiej zejsc na ziemie i zajac sie sprawami waznymi w naszym miescie i na jego poziomie jak np. Kto pozbiera kasztany.
taka jedna z duzej korporacji pomylily sie jej stanowiska ile to juz osob zmienilo prace przez aniolka? moze ktos sie zorjetuje i naglosni sprawe moze byc ciekawe co tez narobila w wielkiej kirporacji ze sie jej pozbyli?
Krytyka *** i ich pionków jest nic nie warta. Na nich w końcu znajdzie się bat i prawda. Proszę się trzymać!
Z tym człowiekiem nie da się współpracować, zwłaszcza będąc uczciwym...
Jakie to ma znaczenie dla ludzi. Skoro PiS nie potrafi się dogadać zarówno w rządzie jak i w samorządzie. PiS jest spokojny wyłącznie godzinę w tygodniu - wtedy, gdy siedzą w kosciele na mszy.
moze byc spokojny aniol zalatwi mu glosowanie ma wprawe 4 razy nie a za nastepnym zgoda