Pół żartem, pół serio mówi się, że jeśli potrzeba określonej opinii, to ekspert do jej napisania zawsze się znajdzie. A w zasadzie "ekspert" w takiej sytuacji. Każdy z nas spokojnie wskaże takie przypadki. Mimo tego niemało osób wierzy w to niczym w prawdę objawioną.
Zjawisko to jest obecne powszechnie - tzw. gadające głowy głoszące rzekomo fachowe opinie wpisujące się w oczekiwaną narrację. Czy to po jednej czy po drugiej stronie danego sporu. Widzimy to na świecie, w kraju a także lokalnie.
Najbardziej żenujące jest to, gdy w rolę tzw. ekspertów wcielają się aktywni politycy, partyjni funkcjonariusze. A jeszcze słabsze są media udające, że nie widzą oczywistej konotacji politycznej owych osób, jakby nie dało się znaleźć kogoś znającego się na sprawie lecz bez legitymacji partyjnej w kieszeni.
Wyrazisty przykład z lokalnego podwórka nietrudno wskazać. Wiceprzewodniczący powiatowej Platformy Obywatelskiej, pracownik posła Koalicji Obywatelskiej i równocześnie zleceniobiorca europoseł z tej samej rodziny politycznej niejeden już raz głosił tezy z różnych obszarów: ekonomii, spraw europejskich czy międzynarodowych. I zazwyczaj trudno tam znaleźć dopisek o jego jednoznacznej afiliacji politycznej. Za to w niejednym przypadku okazywało się, że ów ekspert - oględnie określając - rozmijał się z prawdą, łatwą do zweryfikowania w oparciu o twarde dane czy fakty.
Ostatnio można było przeczytać jego wypowiedzi wokół incydentu w Przewodowie. Odwoływał się tam do swojej niedawnej wizyty we Lwowie, co można odebrać jako pozycjonowanie się w roli znawcy tematyki. Cóż, ja osobiście milczałbym w sprawach Ukrainy i rosyjskiej agresji, gdybym około tygodnia przed publikował opinię kończącą się stwierdzeniem (pisownia oryginalna):
"Władimir Putin wie, że ekonomicznie jest to nieopłacalne i osobiście uważam, że skończy się tylko na straszeniu i pokazywaniu zwłaszcza na wewnętrzy użytek potencjału militarnego."
Strzeżmy się więc fałszywych proroków…
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Cos na temat wkrecenia JWP Dude przez rosyjskich pranksterow? Ciekaw jestem opini. Pozdrawiam
haha dobre, on kwiaty wręczał dudsiowi jak był w Dębicy. żenujący jest Andrzej tak samo jak mati!
oj panie, jak cię boli pan Dominik, że jego cytuje wiele mediów, a ty możesz jedynie sobie we "Wspólnocie" poćwierkać i tak nikt za wiele tego nie zauważy, chyba, że sam się tym pochwalisz.
Dziękuję za takie "media", gdzie w jednym do niedawna naczelnym był szef KODu :) A co do "Wspólnoty" rozumiem, że boli, zwłaszcza na Ratuszowej 2 :) A jeśli chodzi o publikacje magistra Łazarza, to na stronach WSIiZ ostatnie naukowe publikacje widzę z połowy poprzedniej dekady.
Jakże trafny artykuł.... przykłady same się sypią jak śliwki na jesień .... tylko kilka przykładów : jastrząb i jego przepowiednie inflacji , nasze obecne guru i jego tezy np. o braku młodego pokolenia spowodowanego dawaniem w szyję , pinokio to już temat rzeka np. środki z kpo itd. itp....
No powiem ze jestem pod wrazeniem co najmniej jakbym czytał biografie pisowca.
No proszę a okazuje się, że to "biografia" pana z Platformy ;)
pan masz jakiś kompleks dominikowy, to już nie jest śmieszne tylko żałosne.
Żaden kompleks - urągałoby mi zbytnie przejmowanie się taką "postacią". Choć faktycznie patrząc na ilość i lokalizację komentarzy tu zamieszczonych (a także na wielu stronach tego pana na FB) - w drugą stronę coś może być na rzeczy. Tekst ten służy opisaniu zjawiska, a pan Łazarz jest jedynie ilustracją - bardzo wyrazistą. A że portal lokalny, to i przykład również :)
Serio człowieku, poczytaj trochę życiorys Dominika, a potem się wypowiadaj! Wystarczy w każdej wyszukiwarce wpisać imię i nazwisko i wyskakuje Ci choćby strona na uczelni w której pracuje: https://wsiz.edu.pl/kadra-akademicka/dlazarz/ Masz poniżej wycinek i przestań już się kompromitować.
brawo, to po prostu zmiażdżyło wpis tego "blogera" spod znaku PIS
panie blogerze, zacznij się o kimś wypowiadać, jak masz przynajmniej 1/10 jego doświadczenia i życiorysu!
Zajrzałem i widzę tam najnowsze publikacje z połowy ubiegłej dekady i brak danych o aktualnie prowadzonych przedmiotach. Warto sprawdzić nim się to napisze, czy faktycznie ten pan tam de facto pracuje, bo wszędzie przedstawia się co najwyżej jako ekonomista związany ze WSIiZ poprzez punkt Europe Direct. A pracuje u posła Poncyljusza, na WSIiZ miał ów pan umowę o pracę do 2018 r., wg danych na stronach sejmowych ma na WSIiZ urlop bezpłatny.
Panie Cebula, szkoda słów na to co pan wyczyniasz, może poproś pana Łazarza aby swoje CV panu wysłał lub podsumowanie kariery zawodowej, skoro informacje z internetu są dla pana niezbyt oczywiste czy wiarygodne, bo już nie wiadomo o co panu chodzi?
Panie Cebula, dość że pisze pan blogi "inspirując" się moją osobą, a było już takich kilka, to do tego jeszcze pisze pan w moim kontekście do osób i instytucji (w tym mediów) z którymi współpracuje. Niech pan zajmie się skuteczną (a nie PR-ową) pracą na rzecz Dębicy i przestanie mnie w końcu gnębić, bo tak odbieram całość działań oraz pańskich wypowiedzi, też w komentarzach pod tym pańskim blogiem. A co do mediów, to tylko w tym roku moje wypowiedzi eksperckie ukazały się w ponad 20 źródłach (ponad setka wypowiedzi), także pańska uwag co do jednego z czterech niezależnych od władzy polskich dzienników regionalnych jest słaba. I kolejny raz pana informuje, że współpracuje z różnymi instytucjami i nie są to tylko ważni politycy opozycji podkarpackiej, jak pan próbuje kreować rzeczywistość. Proszę jednocześnie o zakończenie nękania nieustającego mojej osoby, co trwa od lat! I nie interesuje mnie pańska odpowiedz, bo zapewne takowa będzie w pańskim przydługawym i śmiesznym stylu, proszę o natychmiastowe zaprzestanie realizacji kampanii gnębienia i nękania z pańskiej strony! Bez odbioru!
Mateusz pozdrawiamy z Pawłem i BTW odwal się od Dominika.
Cos na temat wkrecenia JWP Dude przez rosyjskich pranksterow? Ciekaw jestem opini. Pozdrawiam
haha dobre, on kwiaty wręczał dudsiowi jak był w Dębicy. żenujący jest Andrzej tak samo jak mati!
oj panie, jak cię boli pan Dominik, że jego cytuje wiele mediów, a ty możesz jedynie sobie we "Wspólnocie" poćwierkać i tak nikt za wiele tego nie zauważy, chyba, że sam się tym pochwalisz.