Od kilku dni trwa dramatyczna walka z ogromnym pożarem lasów w rejonie miejscowości Kozaki i Osuchy w powiecie biłgorajskim na Lubelszczyźnie. Do akcji skierowani zostali również strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy wraz ze sprzętem.
Ogniem objęty jest teren Puszczy Solskiej - jednego z największych kompleksów leśnych w południowo-wschodniej Polsce. Według służb żywioł strawił do tej pory od 300 do nawet 500 hektarów lasu, a sytuację dodatkowo utrudniają susza, wysoka temperatura oraz silny, zmieniający kierunek wiatr. W kulminacyjnym momencie z ogniem walczyło ponad 460 strażaków i około 100 zastępów PSP oraz Ochotniczych Straży Pożarnych z wielu województw. W działania zaangażowano również żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, ciężki sprzęt Lasów Państwowych, samoloty gaśnicze Dromader oraz śmigłowce Black Hawk i maszyny Lasów Państwowych. Tylko w ciągu dwóch dni wykonano około 500 zrzutów wody o łącznej wadze ponad 600 ton.
W akcji uczestniczy także siedmiu strażaków z KP PSP w Dębicy. Na miejsce skierowano samochód gaśniczy z trzema strażakami, którzy bezpośrednio prowadzą działania przy linii ognia. Dodatkowo wysłano kontener kwaterunkowy wyposażony w śpiwory, łóżka i namioty, obsługiwany przez dwóch strażaków odpowiedzialnych za zabezpieczenie logistyczne ratowników pracujących przez wiele godzin w trudnych warunkach.
- Kolejnych dwóch strażaków z Dębicy działa w ramach specjalistycznego modułu GFFF Podkarpacie (Ground Forest Fire Fighting), przeznaczonego do gaszenia pożarów terenów leśnych i trudno dostępnych obszarów przy użyciu narzędzi ręcznych i bez użycia samochodów - mówi bryg. Wiktor Porada z KP PSP w Dębicy.
Niestety podczas akcji gaśniczej doszło do tragedii. We wtorek wieczorem rozbił się samolot gaśniczy M-18B Dromader wykonujący zrzuty wody nad płonącym lasem. Maszyna spadła w rejonie miejscowości Osuchy. W katastrofie zginął 65-letni pilot Andrzej Gawron, bardzo doświadczony lotnik i instruktor, od lat uczestniczący w akcjach gaśniczych. Okoliczności katastrofy wyjaśnia Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuratura.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze