Reklama

Strażacy wyjeżdżali aż pięć razy

Nie ma dnia bez zgłoszenia o płonących nieużytkach. Minionej doby do takich zdarzeń strażacy wyjeżdżali pięć razy.

Nie pomagają apele i ostrzeżenia. Ani widmo mandatu, jaki można dostać za wypalanie traw. To niebagatelna kwota nawet 5 tys, zł, a jeśli dojdzie do spowodowania dużych strat, sprawcy grozić może kara nawet 10 lat pozbawienia wolności. To w teorii, bo w praktyce rzadko udaje się złapać podpalacza na gorącym uczynku.
Wciąż pokutuje pogląd, że wypalanie traw użyźnia glebę. Nie ma on nic wspólnego z prawdą. Wręcz przeciwnie, to proceder bardzo szkodliwy dla ekosystemu.
- Ziemia wyjaławia się, zahamowany zostaje bardzo pożyteczny, naturalny rozkład resztek roślinnych oraz asymilacja azotu z powietrza, do atmosfery przedostaje się szereg związków chemicznych będących truciznami zarówno dla ludzi jak i zwierząt, niszczone są miejsca lęgowe oraz ginie wiele gatunków zwierząt - wymienia leśnik i przyrodnik Andrzej Trzeciak.
I dodaje, że jeśli do kogoś nie przemawiają powyższe argumenty, powinien pamiętać, że ogień rozprzestrzenia się z prędkością ponad 20 km/h, czyli bardzo szybko i trudno przed nim uciec.
Minionej doby  strażacy wyjeżdżali do użytków podpalonych w Grabinach, Podgrodziu, Parkoszu i dwukrotnie w Dębicy.
W tym roku takich wyjazdów było już około 30.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/03/2025 13:55
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama