Sześć krów padło po tym, jak zawalił się na nie dach. Zgłoszenie o zdarzeniu dotarło do służb dzisiaj (17 grudnia), przed godziną 9.
Na miejsce skierowani zostali strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy, a także ochotnicy z Pilzna i Lipin. Do zdarzenia doszło właśnie w Lipinach, tuż przy klasztorze Karmelitów. Dach nie wytrzymał pod naporem mokrego śniegu i runął na znajdujące się w dużej stajni zwierzęta. Po przybyciu na miejsce strażaków okazało się, że pięć krów już nie żyje, kolejna padła chwilę później.
W stajni znajdowało się łącznie jedenaście sztuk bydła oraz koń. Zwierzęta, które przeżyły zostały przeprowadzone do innego budynku. Na miejscu obecny jest właściciel. Strażacy wyciągnęli ze stajni martwe zwierzęta, usuwają również resztę pokrycia dachowego, które grozi zawaleniem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Te budynki od lat były w złym stanie, jeżdżę tamtędy co jakiś czas i zawsze dziwi mnie, że żaden z miejscowych czy z pobliskiego kościoła nie zwrócił na to uwagi. Przecież nie musiało dość do tak paskudnego zdarzenia...
Warto byłoby zagłębic się w stan tych stajni oraz zwierząt! Ale pieniążki z Unii fajnie brać ....
Ponury jest los krowy (każdej).
Te budynki od lat były w złym stanie, jeżdżę tamtędy co jakiś czas i zawsze dziwi mnie, że żaden z miejscowych czy z pobliskiego kościoła nie zwrócił na to uwagi. Przecież nie musiało dość do tak paskudnego zdarzenia...
Warto byłoby zagłębic się w stan tych stajni oraz zwierząt! Ale pieniążki z Unii fajnie brać ....
Ponury jest los krowy (każdej).