- Najważniejsze jest to, że wszystko robią społecznie. Pewnie także dzięki temu cieszą się największym zaufaniem społeczeństwa - mówi Władysław Radzik, prezes Zarządu Powiatowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych w Dębicy. Trwa Plebiscyt Obserwatora Lokalnego na Najpopularniejszą Jednostkę OSP Powiatu Dębickiego. Potrwa ponad pół roku, bo w tym czasie każda z 64 jednostek w całym powiecie zostanie zaprezentowana na łamach tygodnika. Ale już dziś można oddawać głosy - wykaz jednostek i przeznaczone do tego kupony drukujemy w OL. A niżej zamieszczamy rozmowę z Władysławem Radzikiem, jaka ukazała się w poprzednim wydaniu OL. Plebiscyt odbywa się pod honorowym patronatem Prezesa Zarządu Powiatowego OSP. W kolejnych dniach, śladem publikacji w gazecie, także na portalu debica24eu prezentować będziemy OSP z poszczególnych miejscowości.
Najważniejsze jest to, że wszystko robią społecznie
Rozmowa z Władysławem Radzikiem, prezesem Zarządu Powiatowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych w Dębicy
Strażacy ochotnicy gaszą pożary - to nasze pierwsze skojarzenie. W jakich akcjach jeszcze uczestniczą?
– Wyjeżdżają do wypadków drogowych, pomagają wypompować wodę z zalanych budynków, udrażniają drogi po wichurach, uczestniczą w wielu innych akcjach. I najważniejsze jest to, że wszystko robią społecznie. Pewnie także dzięki temu cieszą się największym zaufaniem społeczeństwa.
Jak duża jest to grupa ludzi?
– W powiecie dębickim działają 64 jednostki OSP, w tym 13 należące do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. Zrzeszają one 3125 osób, w tym blisko 300 kobiet. Ponad 80 procent z nich to ludzie w wieku 18-65 lat, którzy mogą brać udział w akcjach.
Czy maja jakieś specjalizacje?
– Oczywiście, nasi druhowie ciągle się szkolą. Mamy ratowników medycznych i technicznych, konserwatorów sprzętu, osoby do zabezpieczenia lądowania lotniczego pogotowia ratunkowego, ale też sterników i ratowników wodnych, pilarzy, a nawet płetwonurków.
Z jakiego sprzętu możecie korzystać?
– Mamy do dyspozycji samochody lekkie, którymi wyjeżdżają np. do wypompowywania wody z budynków. Wozów bojowych średnich i ciężkich używamy do akcji gaszenia pożarów. Korzystamy też z samochodów specjalnych np. do ratownictwa technicznego, wodnego (można za nimi holować łódkę) czy wysokościowego. W wyposażeniu mamy też nożyce hydrauliczne, podnośniki czy aparaty tlenowe.
W jaki sposób finansowana jest wasza działalność?
– Duża w tym zasługa samorządów, starosty, burmistrzów i wójtów. Pomagają w zakupie sprzętu, utrzymaniu remiz, samochodów, opłacają kierowców--konserwatorów i ubezpieczenia. Mamy też innych sponsorów. A nie mogę nie wspomnieć, ze znakomicie układa nam się współpraca z Państwową Strażą Pożarną w Dębicy. Druhowie z innych powiatów zazdroszczą nam jej.
Rozmawiał Janusz Grajcar
Czytaj także: Oddaj głos na swoich ulubionych strażaków