Wystawę zatytułowaną #StolenMemory można będzie przez miesiąc oglądać na Rynku w Dębicy. Składa się z niezwykłych historii o ludziach i przedmiotach, jakie po nich pozostały.
W projekcie o tej samej nazwie od 4 lat biorą udział uczniowie I Liceum Ogólnokształcącego im. Króla Władysława Jagiełły w Dębicy pod opieką: Marty Marcinek i Jolanty Urbańskiej. To przedsięwzięcie polegające na odszukiwaniu potomków ofiar hitlerowskich zbrodni i przekazywanie im przedmiotów, które ocalały po ich bliskich, przechowywane w obozach koncentracyjnych, a po wojnie zdeponowane w Arolsen Archives w liczbie ponad 4,7 tysiąca. Wszystkie te przedmioty w obozach były opisywane i pakowane do kopert i wędrowały za więźniami, jeśli ci przenoszeni byli z obozu do obozu. Na odszukanie rodzin pomordowanych przez hitlerowców wciąż czeka około 4 tysięcy pamiątek po ich bliskich: zdjęć, biżuterii, zegarków. Uczniowie Jagiełły włączyli się w poszukiwania spadkobierców ofiar hitlerowskiego terroru. Na razie nie udało się żadnego zlokalizować, choć jeden było już naprawdę blisko. Jednak rodzina, do której trafili, odmówiła przyjęcia złotego pierścionka z rubinem, nie mając pewności, czy rzeczywiście należał do ich przodka.
Wystawa zawiera #StolenMemory zawiera historie o odnalezionych i wciąż poszukiwanych, o ofiarach i ich rodzinach, o przedmiotach, które na przestrzeni lat stały się symbolami wciąż żywej pamięci.
W otwarciu wystawy na Rynku w Dębicy brali udział wyjątkowi goście, wśród nich konsul generalny Niemiec Holger Mahnicke.
- To niezwykle ważne, że ta wystawa odwiedza kolejne polskie miasto. Niemcy poczuwają się do moralnej odpowiedzialności i wspierają takie przedsięwzięcia - mówił podczas wystąpienia na Rynku w Dębicy.
Konsul wspomniał o obozie w Pustkowie, gdzie z rąk hitlerowskich oprawców śmierć poniosło ponad 15 tysięcy więźniów.
Głos zabrała także główna koordynatorka kampanii #StolenMemory w Polsce Ewelina Karpińska-Morek, dziękując społeczności Jagiełły za zaangażowanie w projekt i poruszającą część artystyczną spotkania.
- Po to jest ta wystawa, żeby przypomnieć tych, którzy byli tu przed nami - podkreśliła.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze