O sporym szczęściu może mówić młody rowerzysta, który wczoraj w Dębicy doprowadził do zderzenia z samochodem.
Sytuacja miała miejsce na skrzyżowaniu ul. Traugutta i Raczyńskich. Była godz. 17:15. Pierwszą z wymienionych ulic jechał 16-letni mieszkaniec Dębicy. Poruszał się w kierunku ul. Raczyńskich. Pomimo znajdującego się przed skrzyżowaniem znaku Stop rowerzysta nie zatrzymał się.
- Wjechał na ul. Raczyńskich bez upewnienia się, czy może to bezpiecznie zrobić. Chciał skręcić w prawo. Kierujący jednośladem zajechał drogę suzuki sx 4, które poruszało się od ul. Chopina - mówi st. asp. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Młody rowerzysta wpadł na maskę i szybę samochodu. Na miejsce poza policją skierowana została również załoga pogotowia ratunkowego, która sprawdziła, czy wszystko z nim w porządku. Na szczęście okazało się, że poza potłuczeniami nic mu nie dolega. Chłopiec został przekazany pod opiekę ojca, który zjawił się na miejscu. Kierujący suzuki mężczyzna był trzeźwy.
- Rowerzysta prowadził jednoślad bez wymaganych uprawnień, czyli karty rowerowej. W związku z jego wiekiem sporządzona została dokumentacja, która trafi do sądu dla nieletnich - dodaje st. asp. Jacek Bator.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jeżdżą rowerami jak chcą. Chcieli dróg rowerowych, dostali drogi rowerowe. To teraz jeżdżą po ulicy bo nie takie jak chcieli. Wraz z wiosną/latem przychodzą komary i rowerzyści, którzy myślą, że są święci na drodze. Drogi rowerowe nie są wszędzie, co nie zmienia faktu ze przepisy obowiązują wszystkich :) bez pozdrowień dla rowerzystów
Jeżdżą rowerami jak chcą. Chcieli dróg rowerowych, dostali drogi rowerowe. To teraz jeżdżą po ulicy bo nie takie jak chcieli. Wraz z wiosną/latem przychodzą komary i rowerzyści, którzy myślą, że są święci na drodze. Drogi rowerowe nie są wszędzie, co nie zmienia faktu ze przepisy obowiązują wszystkich :) bez pozdrowień dla rowerzystów