Pięć zastępów straży pożarnej walczyło z pożarem, który wybuchł wczoraj w Łękach Górnych.
Na miejsce wysłani zostali strażacy z Dębicy, Łęk Górnych, Zwiernika oraz z Łęk Dolnych (2 zastępy). Pojechali także policjanci, których zadaniem było ustalenie, czy powodem pożaru był nieszczęśliwy wypadek, czy też mogło to być podpalenie. Ostatecznie to drugie zostało wykluczone.
- Do pożaru doszło w wyniku zwarcia instalacji fotowoltaicznej - mówi st. asp. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Niestety straty po pożarze są duże. Właściciel, mieszkaniec Krakowa, wycenił je na ok. 50 tys. zł. Spłonęła drewniana wiata wraz z budynkiem gospodarczym, przyczepa kempingowa, a także opel zafira. Obrażeń w postaci oparzeń twarzy doznała jedna osoba, która odmówiła przewiezienia do szpitala i została opatrzona na miejscu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze