Reklama

Sobotnią galę obejrzy w telewizji. Mateusz Borek rozstał się z KSW

10/07/2020 23:32

W maju Mateusz Borek po 20 latach zakończył współpracę z telewizją Polsat. Dwa dni temu na tweeterze ogłosił, że po 16 latach kończy przygodę z federacją KSW.

- 16 lat. 50 gal. Tysiące przegadanych godzin. Piękne wspomnienia. Jedna z moich najważniejszych zawodowych przygód. Nie wszystko zależy ode mnie. Może kiedyś, gdzieś, coś jeszcze razem. Dziękuję za wszystko @MaciejKawulski & @martinksw. Jesteście kozakami. Będę wpadał na gale - napisał na tweeterze.

Fani KSW kojarzą Mateusza Borka przede wszystkim z wywiadów, które przeprowadzał z zawodnikami tuż po walce. Syn Jana Borka, dyrektora Miejskiego Ośrodka Kultury w Dębicy, prowadził jednak też studia w trakcie gal.

Reklama

W wywiadzie dla Super Expressu przekonywał, że KSW była dla niego zawsze jak rodzina. Polubili się i nie wyobrażali sobie życia bez siebie. Pewnych rzeczy jednak promotor boksu i szef MB Promotions nie jest w stanie przeskoczyć.

- Powiem szczerze… dotknęło mnie to. Smutno mi z tego powodu. KSW to było jedno z moich telewizyjnych „dzieci”. Pewnie dla przeciętnego kibica byłem zdecydowanie bardziej rozpoznawalny, niż fighterzy, którzy brali udział w KSW. Czułem się częścią tego widowiska, jak Waldemar „Wall-E” Kasta i Paweł Wójcik - powiedział Super Expressowi.

Reklama

Przyznał jednocześnie, że nie jest gotowy, by przyjść na galę KSW 53, która odbędzie się w sobotę 11 lipca i oglądać ją spod klatki. Wyjeżdża na Mazury, wykupi PPV i przy lampce wina zasiądzie przy telewizorze. 

- I pewnie co jakiś czas będę wymieniał SMS-y z Maćkiem - przekonuje, mając na myśli Macieja Kawulskiego, jednego z włodarzy KSW.

Sportowe Fakty WP sugerują, że pożegnanie Mateusza Borka z KSW może być związane z napiętymi relacjami komentatora ze stacją Polsat, która współpracuje z federacją i zajmuje się produkcją telewizyjną gal, a z którą szef MB Promotions rozstał się w maju.

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama